Pokazywanie postów oznaczonych etykietą torebka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą torebka. Pokaż wszystkie posty

sierpnia 11, 2018

Transparent bag - torebkowy hit sezonu! Jak uszyć torbę z folii?

Transparent bag - torebkowy hit sezonu! Jak uszyć torbę z folii?
Lubię obserwować modowe trendy, to co mi wpadnie w oko często wykorzystuję dla siebie. Lubię też szyciowe eksperymenty, ostatnio coraz częściej sięgam po nowe materiały. Nigdy nie pracowałam z folią, ale zachciało mi się transparentnej torby. Ktoś powie, że to rzecz mało praktyczna, a jednak da się ugryźć temat tak, by taka się stała.
Mnie też nie podoba się, że w takiej torbie wszystko jest na widoczne na wierzchu, szczególnie, że noszę zwykle wiele rzeczy...
W tej sytuacji uszycie wkładów do torby wydało mi się oczywiste... Możecie wybrać cokolwiek Wam odpowiada, a szyjąc podobny model zyskujecie masę możliwości.
Do środka można wrzucić nawet ulubioną torbę np. typu shopper, a efekt będzie - wow!






Powiedzmy, że dziś to nie będzie tutorial a raczej wskazówki, nie jestem chyba w tym jeszcze zbyt dobra, bo zapominam o różnych szczegółach. Postaram się jednak prosto wyłożyć o co mi chodzi.

Do stworzenia moich toreb użyłam: (Wszystko znajdziecie w Berotexie)

Folii pcv

Granatowej kodury

Podszewki czerwonej

Nitów skręcanych 

Knopików 

Zapięć magnetycznych 

Półkoli

Karabińczyków 

Regulatorów 

Zamka

Dodatkowo wykorzystałam resztkę tkaniny wodoodpornej od Dresówka.pl

Jak to zrobiłam krok po kroku:


  • Przygotowałam wykrój na papierze, możecie regulować dowolnie wielkość swojej torby, moja jest dość duża - wykrój to arkusz papieru o wymiarach  40 x 70, w tym dno ma 10 cm

  • Nacięłam dno - to te trójkąty po bokach - ważne aby linie poziome cięcia były o ok. 0,5cm dłuższe niż połowa cięcia pionowego - wówczas boki torby ładnie się zejdą i będzie w nich można umocować nity
  • Zwróćcie uwagę, że szerokość podstawy trójkąta to szerokość dna - możecie je sobie wybrać dowolnie

  • Wycinamy w folii - ja cięłam nożyczkami, można użyć noża i maty samogojącej. Przy nożyczkach należy uważać aby to cięcie było precyzyjne i wykonane za jednym razem

  • Teraz czas na dziurki - tu przydał mi się zestaw kaletniczy kupiony kiedyś w Biedronce, zaznaczyłam na jednej stronie schemat jak ja dziurkowałam, oczywiście trzeba to powtórzyć na dwóch stronach



  • Dziurki wyciskałam z podwójnej warstwy żeby się ładnie poskładały

  • Teraz czas na nity i spinanie torby: najpierw dno, trafiamy trzema dziurkami do siebie i gotowe - zakręcamy nit (na zdjęciu widać, że pasują do siebie)





Po wkręceniu nitów, bez ostatniego u góry wycinamy dwa paseczki na uchwyt do półkoli - ja cięłam 2 cm na 7 cm; w odległości 0,5 cm od końca robimy dziurki, teraz można dokręcić uchwyty i założyć półkola
  • Torba już prawie gotowa! Obyło się bez szycia :) Kto jak ja nie ma stopki kroczącej jest zadowolony, prawda?

Teraz wystarczy doszyć pasek w dowolnym, wybranym przez siebie kolorze lub kolorach i zewnętrze gotowe! Możecie oczywiście wykorzystać gotowy pasek od jakiejś innej torby jeśli nie jesteście jeszcze szyjący!

Wnętrze torby to już bardzo indywidualna sprawa, można szyć z czego dusza zapragnie, warto pamiętać aby uchwyty z półkolami wyszły na tej samej wysokości co w torbie matce, wtedy wielkość torby będzie odpowiadała tej foliowej przynajmniej na szerokość, co pozwoli zrobić w środku zapięcie na zamek lub magnetyczne.

Ja skorzystałam z tego samego kroju - nie cięłam dna w trójkąt tylko składałam do środka, materiały usztywniłam żeby całość prezentowała się dobrze. W torbie z kodury wyhaftowałam przód w liście, to haft z ręki bez rysowania wzoru, zwykły ścieg i stopka. Tu możecie zaszaleć. Trawki to ścieg z mojej Janomki. Torba z żurawiami powstała z resztki wodoodpornej tkaniny od dresówka.pl.



Pierwszy raz wszywałam taki zamek z metra i powiem Wam, że nie było problemów z nawleczeniem suwaka :)






Na filmie na Insta możecie zobaczyć te trzy oblicza torebki, już wkrótce wezmę się za kolejne...
Jeśli coś jest nie zbyt jasne - piszcie do mnie!

pozdrowienia
Magdalena



lipca 22, 2018

Sukienka w paski i torebka z washpapy w letnim ogrodzie. Nowoczesność i klasyka

 Sukienka w paski i torebka z washpapy w letnim ogrodzie. Nowoczesność i klasyka

 Dziś krótko o melanżu nowoczesności i klasyki. W moim najnowszym projekcie spotkały się nowoczesne tkaniny i klasyczne fasony, które z powodzeniem mogły wykorzystywać również nasze mamy i babki.
Znów pokusiłam się o szycie z papieru, tym razem washpapa posłużyła mi do stworzenia torebki listonoszki o bardzo tradycyjnym wyglądzie. Do kompletu powstała sukienka w paski, tu inspiracją były modele Zary, które ostatnio zdobyły wielką popularność.



 Sukienka ma prosty fason, góra to wykrój z burdy 5/2016, dół to moja interpretacja wykroju. Środek dołu ułożyłam w poziome paski, żeby wprowadzić trochę zamieszania, no i żeby zyskać na długości tkaniny. Wymyśliłam sobie, że ta sukienka będzie ni krótka, ni długa...
Tkanina - na pierwszy rzut oka - len, a jednak nie - mieszanka bawełny i poliestru od Pinsola zaskakuje podobieństwem do tej szlachetnej tkaniny. Jest przewiewna, lekka i miękka, ale za to nie gniecie się jak szalona - co dla mnie jest wielką zaletą. Nadaje się świetnie na wszelką letnią garderobę.


            

 zdj. z burda.pl


Torebka uszyta z washpapy od Washpapa Polska to moje kolejne podejście do tej nowoczesnej materii. Ostatnie nie było zbyt udane, bo nie wiedziałam jak sobie z nią radzić. Teraz doczytałam i trzymałam się wskazówek - szeroki ścieg, mocne nici (moje od Berotex. Net) oraz namaczanie przed wywróceniem na drugą stronę pomogły przejść przez szycie gładko. 




 Pieczątki w środku klapki wykonałam tuszem do tkanin, który kupiłam kiedyś na Aliekspress - nie spiera się bez tarcia - sprawdzałam. Złote guziki przy sukience też przyjechały z Chin.








Pozdrawiam Was serdecznie! Do zobaczenia!

Magdalena

lipca 01, 2018

Torba na miarę - shopper bag w towarzystwie pasiastej sukienki ze stójką

Torba na miarę - shopper bag  w towarzystwie pasiastej sukienki ze stójką


Ze mną jest w sumie łatwo. Moi bliscy wiedzą, że jak zbliża się okazja na jakiś prezent dla mnie to jednym z pewników jest torebka. Oczywiście dalej już tak łatwo nie jest, bo ja lubię torebki oryginalne - co nie znaczy że drogie, o nie. Nie połasiłabym się na znaną markę tylko dla metki nawet gdybym miała odpowiednie pieniądze, no a że ich nie mam to w ogóle problem znika.
Mam pół szafy toreb różnej maści, kocham raczej te duże przepastne i te maleńkie. Zawsze znajdzie się jednak taki fason, który pasowałby mi do czegoś. Lato rządzi się swoimi modami również w kwestii torebek, i tak jak koszyki zawojowały świat już w czasach młodości mojej Mamusi tak i tkaniny naturalne zawsze są w wakacyjnej modzie. Połączenie plecionki z eko skóry i tkaniny bawełnianej typu canvas o mocnym splocie wydało mi się oczywiste gdy pomyślałam o torbie na upalne dni  - i to takiej, która pomieści wszystko co młodej matce potrzebne. Wszystkie potrzebne materiały do uszycia tej torby znalazłam w Berotexie


Eko skóra na plecionkę jest bardzo plastyczna i miękka, po nacięciu nie strzępi się co znacznie ułatwia pracę. Przy zszywaniu nie potrzebowałam nawet stopki z rolką, bo dobrze się ją szyje. Górna część torby została wykonana z tkaniny bawełnianej, bardzo podoba mi się jej surowy charakter. Lekko się zagniata i to nadaje całości naturalnego wyglądu. Do uszycia torby potrzebowałam jeszcze usztywnienia, karabińczyków oraz zapięć magnetycznych. 
U mnie zapięcia są dwa bo regulują kształt i wielkość torebki. 


Żeby wykonać plecionkę narysowałam na odwrocie eko skóry pasy tej samej szerokości, ułatwiłam sobie sprawę i użyłam szerokości linijki. Na wykonanie plecionki na cały dół potrzebowałam pasków pociętych z odcinka 160 cm x 50 cm, szerokość pasków to ok. 5 cm.


Zaplotłam paski ze sobą i pospinałam w niektórych miejscach; spokojnie - w tej eko skórce nie wypadają dziurki od szpilek, można spinać.




 Po odwróceniu na drugą stronę upięłam usztywnienie tej samej wielkości co plecionka. Tu trzeba zwracać uwagę żeby nasz nowy pleciony materiał miał ładne, równe boki. 



Plecionka jest dołem torebki, aby upiąć ją do dna przecięłam ją dokładnie na pół, w miejscu środka kwadratów z mojego wzoru.

 
Dno jest półokrągłe, wycięłam je również z usztywnienia. Oczywiście należy zmierzyć obwód dna i dopasować do tego wielkość plecionki :) Ale dziś nie o tym.


 Po zszyciu z dnem mamy już pleciony fragment torby i teraz pozostaje wykonać resztę wg mojego lub swojego pomysłu. To łatwe!




Torebka torebką, ale do kompletu zamarzyła mi się pasiasta sukienka. Uszyłam ją na podstawie wykroju 112 z burdy nr 4/2017 z tkaniny o nieznanym składzie kupionej za grosze przez allegro. To były dziwne zakupy, bo dwie tkaniny okazały się trochę nie trafione - to ta którą użyłam na podszewkę do torebek koszyków i taka niby len w kolorze różowym, acz świnkowym.
Fason sukienki jest banalny, ale stójka to ten element, który mnie skusił, poza tym krój pasował mi do tkaniny w pasy. Mam tylko jedną uwagę dla tych co chcą szyć ten model - jest bardzo obszerny, zmierzcie wszystko pięć razy, ja już raz zmniejszyłam sukienkę, ale po zrobieniu zdjęć widzę, że muszę zrobić to raz jeszcze. 


















Pozdrawiam i zachęcam Was do śledzenia mojego Instagrama, tam dzieje się zawsze coś więcej niż tu pokazuję. Teraz możecie zobaczyć tam film, a w nim torebkę w akcji. 

Magdalena


Copyright © 2016 Robak XXL , Blogger