Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kurtka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kurtka. Pokaż wszystkie posty

września 16, 2018

Parka przeciwdeszczowa na schyłek lata

Parka przeciwdeszczowa na schyłek lata
Z czym kojarzy się Wam ortalion? Mnie z piosenką, w której wokalista śpiewa: "ortalion szary chwytam za bary..." Skąd więc pomysł na parkę z tego materiału?
 Z moją siostrą uwielbiamy chodzić na koncerty, gdy tylko ulubiony zespół pojawia się w Polsce jedziemy! Dziwną tradycją stało się, że z każdego koncertu w plenerze wychodzimy przemoczone do suchej nitki, mamy sprawdzone peleryny przeciwdeszczowe,ale one często nie zdają egzaminu bo lubią się targać, parasole odpadają, a kurtki przeciwdeszczowe zwykle są dość ciężkie i nie dałybyśmy rady wytrzymać w nich tych kilku godzin.


Mimo szczerych chęci opanowania się w tym moim kolorowym i wzorzystym szaleństwie skusiłam się! Ortalion od Lilalu textil jest  lekki jak piórko, no i ten wzór! Przyznacie, że ma w sobie dobrą energię!
Zależało mi, żeby kurtka była lekka,a materiał miękki i bez widocznych zagnieceń po wsadzeniu do takiej sakiewki gdyż będę ją teraz nosiła w torbie każdego dnia. Do przedszkola z Guciem maszerujemy pieszo,a mamy kawałek, więc jestem przygotowana na deszczowe niespodzianki.
Dodatkowo z myślą o coraz krótszych wieczorach umieściłam na kurtce odblaski, znalazłam takie, które nie szpecą a wręcz ozdabiają moją parkę. Wystarczy je tylko naprasować i już :)
Mam kota i kwiaty, które dobrze odbijają światło - sprawdziłam w nocy :)




Wykrój na parkę - z resztą bardzo prosty i uwierzcie mi - również dla początkujących znalazłam w burdzie plus 2/2016. Ma obszerny kaptur i wygodny krój, który pozwoli skryć pod spodem nawet drugą kurtkę np. jeansową na którą w razie w trzeba narzucić coś wodoodpornego.
Jeśli chodzi o wodoodporność to sprawdziłam również - z braku prawdziwego deszczu mąż polewał mnie z konewki - nic nie wpadło do środka.





Jak się szyje ortalion? Przyznam, że na początku z nim trochę walczyłam - overlock zszywa pięknie,ale stębnówka nie chciała go jeść. Zmieniłam igłę na taką najcieńszą do streczu i zadziałało :)
Wbrew pozorom jego śliska powierzchnia nie przeszkadza w zszywaniu warstw, prasuje się całkiem dobrze i zachowuję odpowiednią formę na brzegach. Trzeba zwrócić jednak uwagę by go nie pruć, bo może zostać ślad po szwie.













Jesień to dla mnie czas wytężonej pracy i zmian, ale postaram się być z Wami w jak najczęstszym kontakcie!
Do zobaczenia!
Magdalena


listopada 20, 2017

nurek i bomber - jak nosić modny fason?

nurek i bomber - jak nosić modny fason?

 Historia kurtki typu bomber jest fascynująca, proces, który zadecydował, że znalazła się na światowych wybiegach i w szafach ludzi również...
Wersja którą dziś oglądamy na ulicach wielu miast w Polsce i na świecie powstała w latach pięćdziesiątych w Stanach Zjednoczonych i miała być odchudzoną i wygodniejszą wersją kurtki pilotów używanej jeszcze podczas pierwszej wojny światowej. Ta pierwsza była skórzana i podbita futrem, z dużym wykładanym kołnierzem,który miał chronić szyje pilotów przed otarciami, które pojawiały się przy wykonywaniu manewrów w locie i rozglądaniu się na boki. Kurtka ta miała być ciepła, bo kokpity samolotów były przecież otwarte. Dopiero w latach trzydziestych wygląd samolotów bojowych zmienił się, choć teraz latano na wyższych pułapach i pilot nadal musiał być ciepło ubrany. W latach pięćdziesiątych wymogi co do stroju pilotów zmieniły się, kabiny samolotów były już ciaśniejsze i wprowadzono system enviromental control pozwalający zachować optymalne dla pilota warunki w kabinie niezależnie od pułapu i prędkości. Teraz kurtka miała być lekka i mniej obszerna, zyskała również łatwe do otwierania zamki (skórzany protoplasta miał guziki). Powstał model w dwóch podstawowych kolorach - oliwkowej zieleni i granacie, z charakterystycznymi kieszeniami, również na rękawie. Szyto go z nylonu, z którego produkowano wcześniej spadochrony. Dzięki temu nowa pilotka była lekka i bardzo wytrzymała. Na pewno znacie model tej kurtki z pomarańczową podszewką - to flayers, który stał się podstawą stylizacji subkultur skinheadów w latach siedemdziesiątych. Kto by pomyślał, że ten fason ze ściągaczami stanie się tak popularny, że teraz jest w szafie prawie każdej kobiety, mężczyzny i dziecka ? Szyje się bomberki z różnorakich tkanin, na każdą porę roku, z wymyślnymi ozdobami, w różnych stylach...


 Ja nie byłam od początku przekonana czy aby bomber jacket jest dla mnie, dopóki nie zobaczyłam pewnej reklamy w której Urszula Dudziak ma na sobie piękną bluzę tego typu. Zamarzyła mi się podobna, tkanina na szczęście już czekała w szafie. Dzianinę nurek kupiłam ze względu na wzór i na początku miała to być sukienka, dobrze jednak, że mnie nie podkusiło i zostawiłam ją w tym spokojnym leżakowaniu. Nurek - tu muszę ostrzec, może pociągnąć Was za sobą na dno! Zależy na jaką dzianinę traficie, raz szyłam tuniki z nurka w piękny kwiatowy wzór i dopasowanie odpowiednich igieł, nici i ustawień maszyny trwało i trwało. Tkanina przepuszczała ściegi, nie mogłam jej niczym okiełznać, szycie zajęło mi trzy razy dłużej niż zwykle. Jak się przekonałam - nie musi tak być zawsze, dzianina na tą bluzę szyła się świetnie, korzystałam z nici do strechu.
 Szyłam na podstawie wykroju z burdy 3/2017 nr 125 A, jest to model dla plus size, zwróćcie uwagę przy doborze rozmiaru gdyż ta kurtka jest dość obszerna. Ja jak zawsze wybrałam rozmiar 48 i musiałam go znacznie zmniejszyć, główkę rękawa również lekko zmodyfikowałam, żeby leżała gdzie trzeba. Zrezygnowałam tym razem z kieszeni, bluza jest bez podszewki i bałam się, że worki kieszeniowe  będą mi przeszkadzać w noszeniu. Najpierw miały być na napy, całość uszyłam bez większych problemów,ale nabijanie nap to już inna historia...Koniec końców mamy zamek i efekt mi się podoba. Następnym razem - tak mam nadzieję, że uszyję jeszcze kilka takich bluz, zrobię węższą stójkę żeby była bardziej dopasowana, to chyba kwestia materiału z którego jest ściągacz, mój jakoś mało trzyma fason.







Jesteś puszysta i chcesz nosić bomber jacket? Pamiętaj o kilku sprawach!

  • wybierz odpowiedni rozmiar, najłatwiej sprawdzić to na ściągaczu, nie może być od luźny ani nazbyt mocno opinający
  • wybierz kolor lub wzór, który do Ciebie pasuje - taka kurtka może stać się elementem wielu stylizacji więc warto, żeby była wyjątkowej urody
  • na co dzień wybierz tkaniny bez połysku, wieczorami możesz zaszaleć z cekinami i wstawkami z satyny
  • noś bomber z szerokimi spodniami baggy - wtedy to co pod kurtką powinno być dopasowane do ciała, lub krótkie, dbaj o proporcje sylwetki
  • noś bomber z rurkami - pod spód możesz założyć długą zwiewną koszulę, bluzkę, nie zapinaj się pod samą szyję, wykorzystaj ciekawą biżuterię
  • noś bomber w wersji eleganckiej z ołówkową spódnicą - pamiętaj aby spódnica była dobrze dopasowana do Twojej figury i sięgała do połowy kolana
  • noś bomber z szeroką spódnicą - Tak! To możliwe! Nie zapomnij o butach na obcasie i delikatnej bluzce pod bomber, nie zapinaj się!
Pozdrawiam i polecam się na przyszłość!
Dziękuję za wszystkie odwiedziny i komentarze!
Magdalena




Podsumowanie:

koszt: dzianina nurek 2 m - 25zł, zamek 5zł, nici 1zł, ściągacz 5zł, całość 36zł

czas przygotowania: samo szycie 1,5 h

stopień trudności: łatwe i przyjemne, początkujący również może spróbować

Ps. Dziękuję za historyczne informacje Mężowi!

listopada 16, 2017

My się zimy nie boimy - kurtka softshell dla malucha

My się zimy nie boimy - kurtka softshell dla malucha



Zapowiada się mroźna zima. Teraz gdy Gucio biega jak szalony potrzebna mu ciepła i wygodna kurtka w której bez przeszkód i w cieple będzie mógł spędzać czas na spacerach. Nie znalazłam nic interesującego w sklepach, a gdy już coś mi wpadło w oko to cena była zabójcza. Trochę ze strachem, ale jednak zdecydowałam się uszyć taką zimową kurtkę sama. Nigdy wcześniej nie szyłam z tkaniny softshell i nigdy nie szyłam tak małej kurtki, ale udało się. Wykorzystałam wykrój z burdy 9/2013 model 143, bo widziałam na innych blogach piękne realizacje tego modelu i dobre opinie o wykroju. Powiększyłam go nieco, bo Gucio nosi już rozmiar ciut większy niż proponowany przez burdę 92. Zapięcie dwurzędowe zamieniłam na zamek, dodałam ściągacze ( wykrojone z już małej mężowej bluzy), powiększyłam kaptur i dodałam do niego zewnętrzną pliskę z baranka.
zdjęcie z burda.pl





 Tkanina wierzchnia to softshell z https://dresowka.pl, korpus podbiłam watoliną, odszyłam podszewką z baranka kupionego wcześniej gdzieś na allegro, w rękawach zostawiłam dla wygody tylko watolinę i podszewkę. Szyłam igłą do streczu bo tylko ona pozwalała na ładny ścieg bez przepuszczania, następnym razem muszę zaopatrzyć się w stopkę z górnym transporterem i prowadnikiem, bo zszywanie tylu warstw materiałów jest trudne, szczególnie gdy są one dość sztywne. Wszycie zamka było proste, trzeba tylko dobrze spiąć szpilkami, żeby coś się nie przesunęło. Wcześniej ułatwiłam sobie sprawę bo watolinę naszyłam po brzegach wykroju przodu i tyłu wzdłuż brzegów, nie miała prawa się ruszać i uciekać :)













 Już dawno nic nie sprawiło mi tyle radości co szycie tej kurtki dla Gucia, mały też zadowolony i teraz tylko jest problem, bo nie chce jej ściągać po powrocie do domu.
Teraz się zacznie, bo już nabrałam ochoty na kolejne dziecięce ubrania, a przed nami tyle okazji, żeby je nosić :)

pozdrawiamy mroźnie i słonecznie
Magdalena i Gustaw


Podsumowanie:

koszty: tkanina softshell 0,5m - 27 zł (tkaniny starczyło na styk), baranek 0,5 m - 10zł, zamek 2,5zł, ściągacz 0zł, watolina 5zł, metka 1zł, nici 1zł, całość: 46,50

czas przygotowania: 3h

stopień trudności: dla tych co już wiedzą co i jak, wymaga precyzji


Copyright © 2016 Robak XXL , Blogger