Z czym kojarzy się Wam ortalion? Mnie z piosenką, w której wokalista śpiewa: "ortalion szary chwytam za bary..." Skąd więc pomysł na parkę z tego materiału?
Z moją siostrą uwielbiamy chodzić na koncerty, gdy tylko ulubiony zespół pojawia się w Polsce jedziemy! Dziwną tradycją stało się, że z każdego koncertu w plenerze wychodzimy przemoczone do suchej nitki, mamy sprawdzone peleryny przeciwdeszczowe,ale one często nie zdają egzaminu bo lubią się targać, parasole odpadają, a kurtki przeciwdeszczowe zwykle są dość ciężkie i nie dałybyśmy rady wytrzymać w nich tych kilku godzin.
Mimo szczerych chęci opanowania się w tym moim kolorowym i wzorzystym szaleństwie skusiłam się! Ortalion od Lilalu textil jest lekki jak piórko, no i ten wzór! Przyznacie, że ma w sobie dobrą energię!
Zależało mi, żeby kurtka była lekka,a materiał miękki i bez widocznych zagnieceń po wsadzeniu do takiej sakiewki gdyż będę ją teraz nosiła w torbie każdego dnia. Do przedszkola z Guciem maszerujemy pieszo,a mamy kawałek, więc jestem przygotowana na deszczowe niespodzianki.
Dodatkowo z myślą o coraz krótszych wieczorach umieściłam na kurtce odblaski, znalazłam takie, które nie szpecą a wręcz ozdabiają moją parkę. Wystarczy je tylko naprasować i już :)
Mam kota i kwiaty, które dobrze odbijają światło - sprawdziłam w nocy :)
Wykrój na parkę - z resztą bardzo prosty i uwierzcie mi - również dla początkujących znalazłam w burdzie plus 2/2016. Ma obszerny kaptur i wygodny krój, który pozwoli skryć pod spodem nawet drugą kurtkę np. jeansową na którą w razie w trzeba narzucić coś wodoodpornego.
Jeśli chodzi o wodoodporność to sprawdziłam również - z braku prawdziwego deszczu mąż polewał mnie z konewki - nic nie wpadło do środka.
Jak się szyje ortalion? Przyznam, że na początku z nim trochę walczyłam - overlock zszywa pięknie,ale stębnówka nie chciała go jeść. Zmieniłam igłę na taką najcieńszą do streczu i zadziałało :)
Wbrew pozorom jego śliska powierzchnia nie przeszkadza w zszywaniu warstw, prasuje się całkiem dobrze i zachowuję odpowiednią formę na brzegach. Trzeba zwrócić jednak uwagę by go nie pruć, bo może zostać ślad po szwie.
Jesień to dla mnie czas wytężonej pracy i zmian, ale postaram się być z Wami w jak najczęstszym kontakcie!
Do zobaczenia!
Magdalena
Z moją siostrą uwielbiamy chodzić na koncerty, gdy tylko ulubiony zespół pojawia się w Polsce jedziemy! Dziwną tradycją stało się, że z każdego koncertu w plenerze wychodzimy przemoczone do suchej nitki, mamy sprawdzone peleryny przeciwdeszczowe,ale one często nie zdają egzaminu bo lubią się targać, parasole odpadają, a kurtki przeciwdeszczowe zwykle są dość ciężkie i nie dałybyśmy rady wytrzymać w nich tych kilku godzin.
Mimo szczerych chęci opanowania się w tym moim kolorowym i wzorzystym szaleństwie skusiłam się! Ortalion od Lilalu textil jest lekki jak piórko, no i ten wzór! Przyznacie, że ma w sobie dobrą energię!
Zależało mi, żeby kurtka była lekka,a materiał miękki i bez widocznych zagnieceń po wsadzeniu do takiej sakiewki gdyż będę ją teraz nosiła w torbie każdego dnia. Do przedszkola z Guciem maszerujemy pieszo,a mamy kawałek, więc jestem przygotowana na deszczowe niespodzianki.
Dodatkowo z myślą o coraz krótszych wieczorach umieściłam na kurtce odblaski, znalazłam takie, które nie szpecą a wręcz ozdabiają moją parkę. Wystarczy je tylko naprasować i już :)
Mam kota i kwiaty, które dobrze odbijają światło - sprawdziłam w nocy :)
Jeśli chodzi o wodoodporność to sprawdziłam również - z braku prawdziwego deszczu mąż polewał mnie z konewki - nic nie wpadło do środka.
Jak się szyje ortalion? Przyznam, że na początku z nim trochę walczyłam - overlock zszywa pięknie,ale stębnówka nie chciała go jeść. Zmieniłam igłę na taką najcieńszą do streczu i zadziałało :)
Wbrew pozorom jego śliska powierzchnia nie przeszkadza w zszywaniu warstw, prasuje się całkiem dobrze i zachowuję odpowiednią formę na brzegach. Trzeba zwrócić jednak uwagę by go nie pruć, bo może zostać ślad po szwie.
Jesień to dla mnie czas wytężonej pracy i zmian, ale postaram się być z Wami w jak najczęstszym kontakcie!
Do zobaczenia!
Magdalena
















































