Haftowane tkaniny mają w sobie to coś!
Moja - w małe dziurki ułożone w kwiatuszki ma tę zaletę, że dzięki nim jest również bardzo przewiewna. Lubię głęboki granat, jednak ta tkanina zostawia go również na moim ciele i mimo wielokrotnego prania wciąż nie pozbyłam się nadmiaru barwnika. Mimo tego defektu jest to obecnie jedna z moich ulubionych sukienek na lato. Elegancki, klasyczny krój sprawdza się zarówno na spotkaniach w pracy jak i na spacerze z mężem. Sukienka dość mocno się rozchyla na przodzie przy chodzeniu więc zakładam do niej granatową haleczkę. Bardzo dobrym rozwiązaniem są taśmy wiązane na tyle - łatwo można dopasować szerokość sukienki w talii co pomaga ukryć to i owo. Wbrew pozorom model jest łatwy do uszycia, kołnierz również nie sprawia problemów - nie jest na stójce więc nawet początkujące szyjące powinny sobie z nim poradzić. Ja już skroiłam kolejną sukienkę z tego wykroju, tym razem dzianinową z przeznaczeniem na plażę...

























































