kwietnia 22, 2014

nauka od mistrzów

nauka od mistrzów
Dziś chcę Wam pokazać jedną z moich ulubionych stron w sieci, tutaj znajdziecie kolekcje projektantów z całego świata, zaczynając od Alexandra McQueena aż po Zaca Posena.
Zamiast szukać po polskich stronach modowych, które często bardzo wybiórczo pokazują projekty na najnowsze sezony możecie zobaczyć całe kolekcje i sami wysnuć wnioski co do obowiązujących trendów. Polecam tego "zjadacza czasu"!

http://www.vogue.co.uk/fashion/spring-summer-2014/ready-to-wear/cacharel-pre

kwietnia 17, 2014

woskiem

woskiem
Dziś trochę z innej beczki...Okres Świąt Wielkanocnych u nas w domu to przede wszystkim rodzinna tradycja malowania pisanek. Jak co roku już w Wielki Czwartek przygotowuję pierwsze batikowe jaja dla znajomych i bliskich oraz gotuję wielką porcję (ok.50 sztuk) do malowania na piątek. Dla tych którzy nie znają metody woskowej przygotowałam krótki instruktarz, w razie pytań - piszcie, postaram się pomóc:)




CO WARTO WIEDZIEĆ WYKONUJĄC PISANKI BATIKOWE?

Materiały potrzebne do wykonania pisanek metodą woskową:

v  Barwniki spożywcze – takie same jak te do farbowania mas cukierniczych, ciast, żywności  lub barwniki spożywcze – do pisanek ( ich skład jest podobny, różnią się nasyceniem barwnika, te do żywności są mocniej na pigmentowane)
v  Jaja kurze lub inne ugotowane na twardo lub wydmuszki
v  Ocet
v  Sól
v  Ręczniki papierowe
v  Pojemniki szklane lub plastikowe ( do wrzątku)
v  Kredki z końcówką w postaci szpilki lub cienkiego gwoździa ( ewentualnie tianting )
v  Garnek do gotowania jaj
v  Wosk pszczeli lub stearyna ( w postaci podgrzewaczy lub świec do topienia w garnku)
v  Opcjonalnie barwniki do świec dla uzyskania innego niż biały kolor stearyny ( kolorowe świece po rozpuszczeniu nie dają barwy na skorupce jaja, należy więc stearynę barwić osobno  tylko barwnikami do tego przeznaczonymi ). Po roztopieniu niektóre kredki świecowe również nadają się do malowania!
 * wszystkie artykuły można znaleźć na allegro lub w sklepach dla plastyków

Instrukcja:
v  Jaja przed farbowaniem umyć w ciepłej wodzie z sodą, przecierać dokładnie miejsce w miejsce delikatną szmatką lub płatkiem kosmetycznym ( na 1,5 l wody – 2 czubate łyżki sody)
v  Jaja ugotować w wodzie z dodatkiem soli na twardo – ok 6 min na wolnym ogniu
v  Barwniki można przygotować wcześniej wg instrukcji na opakowaniu, każdy do osobnego naczynia, do roztworu zawsze dodajemy ok 1,5 łyżki octu 10 % dla utrwalenia barwy
v  Jeżeli chcemy najpierw ufarbować kolor bazowy na jaju – np. żółty, dobrze jest farbować w jeszcze ciepłym roztworze, ważne by pamiętać, że nigdy nie wkładamy jaja pomalowanego woskiem lub stearyną do ciepłego barwnika!
v  Po ostudzeniu jaj przystępujemy do malowania wzorów, możemy nakładać wosk wiele razy i wiele razy farbować – wówczas uzyskamy batik wielokolorowy
v  Farbujących się jaj najlepiej nie obracać łyżką zbyt często żeby nie uszkodzić barwy i warstwy woskowej
v  Farbować do uzyskania pożądanego kolory, wyjąć delikatnie łyżką i osuszyć na ręczniku papierowym – nie wycierać! Pisankę należy osuszać lekko oklepując bądź turlając po ręczniku – w innym wypadku barwnik może się częściowo zetrzeć
v  Gotowe pisanki natrzeć delikatnie tłuszczem dla ładniejszego efektu – wówczas pisanka nabierze głębszego koloru, a barwnik nie będzie się ścierał np. podczas wkładania pisanki do koszyka świątecznego
v  Pisanki batikowe na jaju kurzym na twardo można z powodzeniem konsumować ( barwnik jest nieszkodliwy), najlepiej przechowywać je w chłodzie bez styczności z wodą lub parą wodną
v  Pisanki batikowe jako ozdoba mogą przetrwać nawet 15 lat, najpiękniejsze dzieła możemy pokryć lakierem bezbarwnym np. do decoupage wówczas nie rozbiją się nigdy.



                                                                                                                                    

kwietnia 09, 2014

retro na 90 - kę

retro na 90 - kę
Babcia Zosia - babcia mojego męża, w Niedziele Palmową będzie świętowała swoje 90 - te urodziny. Jak przystało na tak wielką okazję zjedzie się cała rodzina aby zasiąść do uroczystego obiadu. Pamiętam dzień w którym ją poznałam, jeszcze przed zaręczynami przyjechałam do mojego Marcina aby towarzyszyć mu podczas chrzcin na których miał być ojcem chrzestnym dla małego Grzesia. Wszyscy się krzątali w domu i przyszła Babcia, szybko wyłapała mnie wzrokiem z tłumu, zaraz później zostałam przedstawiona, a już dziesięć minut później Zosia nie omieszkała zwrócić uwagi na mój dekolt czarnej sukienki,który jej zdaniem był stanowczo za duży. Później przy obiedzie wypadło, że miałam miejsce zaraz obok Babci, siedziałam trochę przerażona, ale gdy Zosia zaczęła na cały głos krytykować jedzenie, że kotlety nie dobre i w domu by lepsze zrobiła, że te kelnerki jakieś niemrawe i w ogóle bez sensu taka impreza w restauracji wiedziałam,że Babcia po prostu ma taki charakter i to się nie zmieni. Jednego dnia pogodna i "nieba by przychyliła" każdemu, drugiego tak chmurna i "szukająca dziury w całym", bezkompromisowa i nieprzewidywalna, o łagodnej twarzy i białych włosach, kobieta pełna temperamentu.
Ja na niedzielę przygotowałam sukienkę z kwiecistej bawełny z lycrą, o prostym kroju z wydłużonym tyłem i małym dekoltem, który nie przyciągnie zbytnio uwagi...












kwietnia 05, 2014

orchidee z resztek

orchidee z resztek
Pudła z resztkami tkanin wypełniają moją pracownie dość szczelnie aż po sam sufit, niestety z większością szmatek nie umiem się rozstać, bo zawsze coś może się przydać. Tę dzianinę w storczyki przekładałam już wiele razy, ale jakoś przez to, że wcześniej szyłam z niej dużo sukienek zdążyła mi obrzydnąć i nie ciągnęło mnie by ją wykorzystać dla siebie.Widać czas oczekiwania na jej kolej minął, bo wczoraj znów zaczęła mi się podobać i na szybko skroiłam tunikę kimono z bawełnianym, czarnym tyłem. W końcu udało mi się kupić podwójną igłę i nią wykończyłam dekolt.
 Dziś jest u nas  bardzo wietrznie i znów na zdjęciach wyglądam jakbym nie miała szczotki do włosów...







kwietnia 04, 2014

chwila z książką

chwila z książką
Żeby wpaść w miękką chmurkę marzeń i otoczyć się zwiewnością jedwabiu, miękkością aksamitu - znaleźć się w krainie marzeń każdego szyjącego, wystarczy dać się porwać lekturze tej niepozornie skromnej książki. Dla mnie jest ona wspaniałą podróżą w świat wielkich projektantów i wielkiego krawiectwa, tak doskonałą za każdym razem gdy ją czytam. Polecam!







kwietnia 02, 2014

kolory w modzie

kolory w modzie
W przyrodzie nie ma barw,które są nie na miejscu. Wiosna zawsze jest modna! Nam za to nie jeden raz brakuje koloru, który nas "ożywi" i doda urody. Szczególnie My - xx-elki lubimy uciekać w burości, szarości, czerń. Tymczasem to właśnie żywe barwy - żółty, pomarańczowy, czerwony świetnie wpływają nie tylko na humor, ale również na wygląd sylwetki. Połączenie tych barw z kolorami neutralnymi daje efekt lekkości i świeżości w strojach dobranych krojem do naszej sylwetki. Ja już mam swoją piękną malinową tkaninę na sukienkę i żółtą bawełnę na płaszcz, póki co czekam na natchnienie, bo nie chcę tych tkanin zepsuć - najgorsze co się może mi się przydarzyć w szyciu to zasadnicze minięcie się efektu końcowego z wyobrażeniami przedszyciowymi.
Tymczasem kilka zdjęć mojego ogrodu...









Copyright © 2016 Robak XXL , Blogger