sierpnia 20, 2017

urlopowy niezbędnik - szorty dla krągłości

urlopowy niezbędnik - szorty dla krągłości
 Internet pełen jest "dobrych" porad dla dziewczyn tak zwanych plus size, większość z nich wydaje się nie mieć nic wspólnego z prawdą. Niestety tu żadne uogólnienia nie mają sensu, bo tak jak i szczupłym dziewczynom nie każdemu pasuje to samo. Wpływa na to nie tylko wygląd cery, sylwetki, proporcje ciała, kolor włosów, wiek i ogólny charakter człowieka, po prostu czasem nieznany czynnik sprawia, że w czymś wyglądamy źle, choć miało być tak pięknie.
 Oczywiście możemy zminimalizować ryzyko błędu,ale jakże bez sensu jest trzymać się zasad typu - ciemne kolory na dół, jasne na górę, czarny wyszczupla, pulchni mają nosić tylko dekolty w v, żadnych odkrytych ramion itd. Warto próbować nosić różne rzeczy, kombinować z wzorami, kolorami. Zdjęcia powiedzą prawdę i warto czasem zrobić kilka choćby przed wyjściem, czy proporcje są nie zaburzone, czy wszystko gra. Mąż nie zawsze prawdę powie, choć mój się stara być obiektywny...
 Dziś chcę Wam pokazać jakie szorty sobie sprawiłam, testuję je jeszcze na spacerach po wsi, ale przeznaczenie mają wakacyjne. Gdy byłam młodsza nie spieszno mi było do pokazywania nóg, mimo, że byłam jakieś 30 kg szczuplejsza. Gdzieś z tyłu głowy pojawiało się, że nie wypada, że tylko chudziny chodzą w krótkich spodenkach, że lepiej się smażyć w długich portkach niż przyjemnie opalać nogi. Przeszło mi, dziś już nie tracę czasu i nie oglądam się na innych, noszę i już, mam prawo korzystać z lata tak samo jak inni, choć wiem, że nie wszystkie fasony są dla mnie.

Jak poczuć się lepiej w szortach? Oto kilka sposobów:

przyciągający wzrok kolor lub wzór + wysmuklający krój z pionowymi szwami na przodzie

 W tych spodenkach nie tylko wzór ma znaczenie, jest duży i ciekawie rozmieszczony, co przyciąga oko.Dodatkowo wybrałam krój z przesuniętym szwem bocznym co daje wrażenie, jakby sylwetka w tym miejscu się zwężała, podkreśliłam to ozdobną taśmą z bąbelkami. Oczywiście zaokrąglenie nogawki też ma znaczenie, na plus. Te szorty uszyłam ze starego kimona kupionego na ciuchach tj. w second hand, wykrój możecie zrobić wg tutorialu, który znajdziecie tu.




lekki materiał, który miękko opływa ciało

Miałam wiskozowe szerokie spodnie typu palazzo, bardzo przyjemne w dotyku, ale ciut za długie i za obszerne w nogawkach. Skróciłam solidnie i dodałam grubą bawełnianą taśmę koronkową, żeby nie były pospolite, długość końcowa jest bardzo rozsądna, choć mogłyby być nawet krótsze. Sprawdziły się już świetnie na wycieczce do stolicy na koncert Depeche Mode, na którym byłam z lipcu( na zdjęciu ja,dwie torby i plecak, no i pudło z pizzą, brakuje mi tylko walizki do kompletu haha).


ciemny jeans i ciekawy detal

 Pierwsze szorty szyłam na ostatnie wakacje, znów się w nie mieszczę po ciąży więc mogę śmiało zabrać znów nad morze. Są uszyte z miękkiego jeansu z elastanem, który dobrze się układa. Zrobiłam dość szerokie nogawki bo w takich moja noga wygląda szczuplej, dodatkowo podkreśliłam jasnym mankietem. Bardzo je lubię i chodzę na co dzień z Guciem na wyprawy.
 Drugie to skrócone mocno jeansy, materiał jest dość cienki i miły, całość luźna i nie opinająca brzucha. Trik optyczny w postaci wszytej koronki w skośnie ucięte boki daje efekt wyszczuplenia, poza tym szorty są dzięki temu ciekawsze. Koronkę wycięłam ze starej tuniki, której tkanina pożółkła i nie nadawała się już do noszenia.




 lekko skośne nogawki i ciekawe odszycie 

 Na wyprzedaży kupiłam spodnie z szerokimi nogawkami za całe 10zł, niestety nogawki były za krótkie więc skróciłam je ostatecznie. Nogawka nie jest ucięta na prosto, linia cięcia podnosi się skośnie aż do boków, czarna taśma z bąbelkami tylko to podkreśla, udo wydaje się smuklejsze w tym miejscu, o to chodziło.


asymetria i skośne linie

 Ten egzemplarz szortów a raczej skortów już Wam pokazywałam na blogu, przypominam jednak bo świetnie wpasowuje się w temat. Skośny przód pomaga odwrócić uwagę od szerokich bioder i skierować wzrok na nogi, ten model jest bardzo wygodny, a do tego można go zestawiać również z elegancką koszulą.


Podsumowując - żeby nosić szorty i dobrze się w nich czuć pomagają mi:  miękkie tkaniny, ciemne kolory, ciekawe detale przykuwające wzrok typu koronki, taśmy, guziki( przyszyte w dwóch rzędach na przodzie również będą świetnie optycznie pomagać w wyszczupleniu sylwetki) duże oryginalne wzory materiałów, kroje o przesuniętych szwach oraz lekko skośne lub zaokrąglone doły nogawek.
Ważne również co do nich założymy, wysokie obcasy zawsze nas wysmuklą,ale oczywiście nie będziemy w nich biegać po plaży.Nawet to czy włożymy krótką bluzkę czy długą wszystko zmienia(co widać powyżej, bluzka w spodenkach "wyciąga mnie" optycznie).



A Wy jakie szorty lubicie najbardziej?

pozdrawiam deszczowo
Magdalena


sierpnia 15, 2017

urlopowy niezbędnik - po raz pierwszy kapelusz

urlopowy niezbędnik - po raz pierwszy kapelusz
 Dziś podjęłam się wyzwania - uszyć kapelusz na wyczekane włoskie wakacje. Nie miałam wykroju, przeszukałam sieć i znalazłam. Wykrój wydawał się prosty, jednak miałam problem z jego dopasowaniem, kapelusz okazał się za duży, mimo dwukrotnego przerabiania musiałam w efekcie wszyć gumę do tyłu( polecam zmierzyć się dobrze przed szyciem).Nie przeszkadza mi to, kapelusz ma mnie chronić przed słońcem i to zadanie powinien spełniać bez zarzutu dzięki temu, że rondo jest ogromne. Dla usztywnienia jego brzegów wszyłam fiszbinę, dzięki niej kształt kapelusza można modelować. Jest swobodny i zawadiacki, przewiewny i wygodny, zobaczymy jak zadziała na plaży...
 Kapelusz uszyłam z resztki bawełny wykorzystanej na spódnicę, którą mam nadzieję jak najszybciej Wam pokazać, już czeka w szafie...








Tak! kapelusz to stanowczo coś do urlopowego niezbędnika, oprócz niego mam jeszcze słomkowy i czapeczkę z daszkiem świetną do pływania, ale kusi mnie żeby uszyć podobny tylko pasiasty i z mniejszym rondem, zobaczę na co mi czas pozwoli.
Ps. Sesja na szybko w moim ogrodzie, na zdjęciach moja duma - cynie, echinacee i gaura

Pozdrawiam
Magdalena

Podsumowanie:

Koszty: 0,5m bawełny - 5zł, guma i nici ok 2zł, razem 7zł

Czas  przygotowania: 1,5 h

Stopień trudności: łatwe

sierpnia 11, 2017

sukienka w romby

sukienka w romby
  Lubię symetrię, wiem jak ważna jest ona w szyciu, zawsze skrupulatnie zaznaczam środki części wykrojów, żeby wszystko dobrze pasowało do siebie. Tkaninę w te oszałamiająco niebieskie romby kupiłam i czekała na mnie w szafie, miała być na okazję, a okazało się, że upodobała sobie bardziej moją Mamę niż mnie. 
 Nim przystąpiłam do szycia wyobracałam tkaninę jak tylko się da, żeby znaleźć optymalne ułożenie wzoru. Ku mojemu rozczarowaniu nie znalazłam w tych wzorach symetrii, musiałam się przemóc i uszyć coś inaczej.



  Postawiłam na iluzję, cały wzór rusza się na tkaninie, skosy na przodzie celują w talię dla jej podkreślenia, tył starałam się zrobić najbardziej lustrzanie jak się dało. Jestem zadowolona z efektu końcowego, Mamusi też się podoba.
 Sukienkę rozjaśniłam białą plisą u dołu, wydłużyłam optycznie szyję dzięki głębokiemu nacięciu, tak to wciąż ten sam wykrój, który już tu pokazywałam, ale i tym razem w innej wersji. Można ją nosić z paskiem lub bez - luźno.
Wielkie podziękowania dla modelki!
Magdalena




Podsumowanie:

koszty: 1,5 tkaniny ok 28zł, nici 1zł całość 29zł

czas przygotowania: 2h

stopień trudności: łatwe i przyjemne

sierpnia 06, 2017

sukienka marzenie

sukienka marzenie
 Gdy byłam jeszcze w ciąży uszyłam sobie zwiewną odcinaną pod biustem sukienkę z tej kwiecistej bawełny, miałam okazję wystąpić w niej zaledwie dwa razy, później wylądowała w szafie. 
Jakiś czas temu podczas zakupów natknęłam się na piękną sukienkę F&F z opuszczanymi ramionami i rozkloszowaną spódnicą, niestety żaden rozmiar na mnie nie pasował, było coś nie tak z podkrojem pach więc mimo, że się zakochałam zrezygnowałam z zakupu. 
 Myśl o tym fasonie nie dawała mi spokoju, wyglądałam w niej tak inaczej niż zwykle. Czułam się taka kobieca i seksowna, wszystkie krągłości były podkreślone,ale jakoś tak subtelnie. Szukałam w głowie tkaniny, którą mogłabym wykorzystać, wiedziałam, że powinna się lekko rozciągać i mieć w sobie trochę sztywności, żeby spódnica wyglądała jak trzeba.W tym momencie przypomniała mi się moja ciążowa sukienka, przeprułam całą, z resztki odłożonej na lepsze czasy doszyłam opadający kołnierz, zmieniłam wszystko i mam swoją wymarzoną... 







A tu kilka zdjęć pod moim domem gdy deszcz nie pozwolił robić więcej zdjęć w plenerze (ja to mam szczęście - wystrojona, gotowa, dzidzia zapakowana do samochodu po wielkiej demonstracji niechęci, wózek spakowanym, mąż nastawiony, podjeżdżamy nad stawy a tu zaczyna kropić... a  no i wiadomo, przez deszcz sukienka zdążyła się szybciej pomiąć w podróży powrotnej co widać na kołnierzu).






 Pytanie techniczne do szyjących, jak usztywnić górę sukienki, żeby kołnierz nie opadał za bardzo? Jest już podklejony, a mimo to jeszcze jest zbyt wiotko ( to pewnie przez trójkątne nacięcie w dekolcie, pozostałość po starej sukience). Czy myślicie, że użycie tu fiszbiny będzie ok?
Czekam na Wasze komentarze i pomoc.
Magdalena 

Ps.A to zdjęcie starej sukienki



Podsumowanie:

Koszty: bawełna kupiona na allegro 2,5m 20zł, nici 1zł, pasek od starej tuniki gratis, całość = 21zł

Czas przygotowania: 2h ( prucie i przerabianie zajmuje mi więcej czasu niż szycie od podstaw)

Stopień trudności: Bardzo przyjemne i ciut trudne, ze względu na konieczność samodzielnego wymodelowania kołnierza, zbudowania wykroju z kontrafałdami na spódnicy i połączenia wszystkiego w całość

lipca 31, 2017

w paski

w paski
 Paski to taki wzór bez którego nie wyobrażam sobie letniej garderoby. Może poszerzają, może są kłopotliwe w szyciu (machnęłam ręką tym razem na dopasowanie wzoru, bluzka była szyta ekspresowo tuż przed wyjściem), może nie pasują do wszystkiego, ale mają to coś.







 Plener do pasiastych stylizacji przydałby się morski, ja mam cieszyński. Wycieczka do miejsc pełnych wspomnień przyniosła całej mojej rodzinie dużo radości a Guciowi biegania. Bluzka sprawdziła się podczas spacerów pod górkę i z górki, nie odważyłam się jednak ubrać stanika bez ramiączek (nareszcie upolowałam) bo wiedziałam, że nie będzie to spacer z nóżki na nóżkę, mały jeszcze nie odkrył tej możliwości, tylko bieg.




 Bluzkę uszyłam z kupionej na allegro dzianiny (poliester/wiskoza) i ten materiał jest świetny, dobrze się szyje i nie "oblepia" moich krągłości, w ten upalny dzień wydawał się chłodny na ciele. Miałam w planie,że ramiona będzie okalać duża falbana, którą w rezultacie sprułam bo nie wyglądało to tak jak chciałam. No i teraz by się przydało dopasowanie wzoru, ale cóż nie wszystko musi być idealne :)
 Obiecałam sobie, że dość już tych rzeczy off shoulder, ale chodzi mi po głowie jeszcze jeden projekt...



Podsumowanie: 

koszty: dzianina 1m (pocięłam całą bo najpierw bluzka miała mieć falbanę z której zrezygnowałam) 9zł + 1zł + 2zł gumka =  12zł

czas przygotowania: 1h (byłoby szybciej gdyby nie prucie falbany)

stopień trudności: bardzo łatwe

lipca 26, 2017

co za wzór!

co za wzór!
 O tym, że kocham wzory na tkaninach już wiecie.Tkanina na sukienkę, którą dziś Wam pokażę skradła moje serce od razu gdy tylko ją zobaczyłam w sklepie internetowym. Oczekiwanie na jej przyjście było ekscytujące jak na świąteczne prezenty, nie rozczarowałam się. Kolory są intensywne, wzór wyjątkowy, tkanina ciężka, lejąca i zimna w dotyku.










 Od jakiegoś czasu bardzo podobały mi się rzeczy szyte z tkanin w stylu chustkowym, ceny jednak były zawrotne więc znalezienie idealnej tkaniny było lepszym wyjściem niż zakup gotowej sukienki. Ponownie wybrałam wykrój z burdy plus 1/2014 numer 423, zmieniłam dekolt, dodałam plisę oraz tunelik z sznurkiem w talii dzięki czemu sukienka może mieć zarówno sportowy jak i elegancki charakter.








Podsumowanie:

koszty: krepa we wzór 1,5 m - 26zł, złote stopery do sznurka 2zł, sznurek 2zł, nici 1zł całość = 31zł (sukienki w podobne wzory np. na Mango Violetta ok 130zł)

czas przygotowania: 2h na raty

stopień trudności: łatwe, tylko tunelik zajął mi trochę więcej niż sądziłam
Copyright © 2016 Robak XXL , Blogger