czerwca 13, 2014

złe ujęcia

złe ujęcia
Uszyć coś to jedno - zrobić swemu dziełu zdjęcie, które nada się do pokazania to co innego. Na amatorów mody i fotografii podczas realizowania sesji czyha wiele niemiłych niespodzianek. Mimo przygotowań, dokładnego prasowania kreacji, czesania się dłużej niż 3 minuty, robienia makijażu z użyciem różu i bronzera, malowania paznokci na kolor zgodny z całością może Was w ostatnim momencie wytrącić coś z równowagi. Dajmy na to - wiatr, gdy jest potrzebny by podwiać zwiewną suknię i nadać modelce dość koniecznej lekkości - nie ma go, źdźbło trawy nawet się nie kiwnie. Gdy jednak chcemy aby nasze misterne loki przetrwały te 10 minut męki zdjęciowej - akurat zrywa się jakby przyleciał z misją psucia efektu naszej pracy. Cóż, nie on jeden, o słońcu może lepiej nie wspominać. Chwilę przed ustawieniem pięknie oblewa twarz modelki, uwydatniając zalety, gdy jednak spust migawki zostanie naciśnięty - gaśnie, jakby było umówione co do sekundy. Oprócz warunków atmosferycznych zaszkodzić Wam może jeszcze wiele innych spraw - głupia mina razy tysiąc robiona na skutek komentarzy fotografa, dziwnie ułożone ciało, które samo broni się przed tymi zdjęciami, ręce są jakieś wiotkie, nogi koślawe, biust nienaturalnie powiększony, kiepskie tło, dziwna perspektywa, która sprawi, że modelka wygląda jak w krzywym zwierciadle. Jeżeli więc po zrobieniu 50 zdjęć okaże się, że ani jedno nie jest na tyle dobre by Was zadowolić może pocieszy Was to, że ja mam tak samo i wciąż z tym walczę. Dziś kilka zdjęć z tych nieudanych sesji, które wciąż trzeba powtórzyć.












czerwca 06, 2014

summertime

summertime
Ostatnio pisałam o tym, że to tkanina jest pierwszym krokiem do pięknej rzeczy, którą możemy uszyć. Dziś chcę pokazać Wam moje tkaniny przeznaczone na ciuchy do wakacyjnej walizki. W tym roku znów moje ulubione miejsce - Chorwacja! Co prawda wyjeżdżamy we wrześniu, ale ja już teraz myślę o sukienkach, które przydadzą się na wieczorne spacery rozgrzanym deptakiem wzdłuż morza. Nauczona doświadczeniem zamierzam zabrać co najmniej trzy długie sukienki i koniecznie ze dwie krótkie, które można założyć idąc na plażę. Te tkaniny muszą być: lekkie, oddychające, mało się gnieść i posiadać wzór, który będzie pięknie wyglądał w nadmorskiej scenerii. Zbieram te tkaniny i odkładam przez cały rok, żeby w końcu zasiąść do maszyny. Tym razem mam duży kawałek jedwabiu we wzór liści i kwiatów egzotycznych na rozkloszowaną sukienkę - szmizjerkę, lekki jak mgiełka szyfon w pastelowej tonacji na tunikę plażową oraz dzianinę z mocnym granatowym wzorem na coś na wieczór. Ostatnio udało mi się również w secondhandzie kupić za całe 2 zł apaszkę od Hermesa z cudnym wzorem zodiaków, niestety dopiero w domu zauważyłam dziurkę - no i co teraz? Miała być tunika plażowa z tyłem z czarnej dzianiny, ale jak ominąć tą dziurę nie tracąc urokliwego wzoru? Może macie jakiś pomysł?

Ps. Dodatkowo kilka zdjęć z ostatnich wakacji, żeby na chwilę już teraz przenieść się w to piękne miejsce...















czerwca 01, 2014

nurkując w różach

nurkując w różach
Ten komplet jest dowodem na to, że w szyciu bardzo często wszystko zaczyna się od tkaniny. Do uszycia zestawu wykorzystałam 0,8 m dzianiny nurek w kwiaty i tyle samo dzianiny czarnej na tył,  którą znalazłam w moich resztkach. Nurek to dzianina dość gruba, o zwięzłej strukturze. Już kiedyś próbowałam z niej szyć, ale wówczas moja maszyna odmawiała posłuszeństwa więc miałam obawy co do kolejnego zakupu. Zaryzykowałam bo nie mogłam się oprzeć kolorystyce i wzorowi - opłacało się gdyż maszyna nie robiła żadnych problemów i w godzinkę udało mi się uszyć całość. Bluzka powstała w oparciu o wykrój z 138 z burdy nr 4/2011, szukałam sportowego kroju bez zaszewek na biuście i przyznam, że bluzka dobrze się układa mimo ich braku. Model okazał się być bardzo szeroki więc na plecach zrobiłam plisę, niestety zapomniałam ją uwiecznić na zdjęciach. Sądzę, że przy cieńszych dzianinach taka poprawka nie będzie potrzebna i na pewno wykorzystam ten wykrój w przyszłości. Spódnica jest prosta, ołówkowa na gumce w pasie. Być może bluzka noszona razem ze spódnicą jest dość krzykliwa, ale na imprezę w ogrodzie w sam raz. Już się cieszę na myśl noszenia tych rzeczy osobno, tkanina jest tak energetyczna, że podbije wygląd każdej stylizacji.







maja 30, 2014

BIEL - INSPIRACJE

BIEL - INSPIRACJE
Kolor biały ma tyle odcieni, że każda kobieta znajdzie w tej palecie coś dla siebie. Ja najbardziej lubię czystą biel, wręcz mroźną - przy takiej moja cera wygląda najlepiej. A jakaż jest lepsza pora na białe ubrania jak nie lato? W piękne słoneczne dni biel wygląda imponująco na tle kwitnących roślin, intensywnej zieleni drzew i błękitu nieba. Mam wrażenie, że szczególnie popołudniową porą ta biel sprawia, że wyglądamy jeszcze piękniej.Dziś kilka moich inspiracji w bieli.

więcej pięknych ubrań w bieli znajdziecie tu
zdjęcia pochodzą z asos.com







maja 27, 2014

wyniki candy

wyniki candy
Dziękuję za udział w zabawie - szczęściarę proszę o adres do wysyłki, proszę przesłać jako wiadomość na facebooku!Gratuluję!





maja 27, 2014

happy birthday!

 happy birthday!
Minął rok. Podsumowując mogę wymienić zalety prowadzenia tego dziennika szyciowo - modowego i spojrzeć raz jeszcze na zdjęcia na których się sobie podobam, które przywołują dobre wspomnienia. Zobaczyć siebie z perspektywy czasu i ocenić co się zmieniło. Więcej zmian wydarzyło się o dziwo w środku, powoli się utrwalają i mam nadzieję, że staną się codziennością.
Dzięki Robakowi XXL:
  • mam więcej odwagi
  • na nowo mam radość z szycia
  • zwiedziłam kilka ładnych miejsc podczas robienia sesji
  • nauczyłam się kilku nowych trików w szyciu
  • zadbałam o czas dla siebie
  • odpoczęłam
Ps. pamiętajcie - jutro wyniki konkursu!















Copyright © 2016 Robak XXL , Blogger