Przejdź do głównej zawartości

Nowa perspektywa czyli o wyprawce dla malucha

Mój synek skończył właśnie cztery miesiące. Pomyślałam, że warto napisać coś o małych ubrankach - ja sama będąc w ciąży miałam wiele dylematów w co warto się zaopatrzyć. Każdy radził coś innego, jednym koleżankom świetnie sprawdzały się welurowe śpiochy innym wiązane kaftaniki, więc kupiłam trochę tego trochę tamtego i dziś mam pewne wnioski.



Śpioszki/pajacyki

  Świetny wynalazek, nie potrzeba męczyć małych stópek skarpetkami, szybko się zakłada i są bardzo wygodne dla dziecka, bo luźne.U nas najlepiej sprawdziły się śpioszki zapinane na środku na napki z cienkiej bawełny. Przy zakupie warto zwrócić uwagę na jakość tkaniny i jej gramaturę - bawełna schnie dość długo a ta grubsza stanowczo zbyt długo jak na potrzeby maluchów. Nasz Gucio urodził się w grudniu i wszystko należało suszyć na grzejniku co miałam wrażenie trwało wieki, szybko więc uzupełniłam zapas śpiochów i body, żeby codziennie nie prać. Dla dzieci urodzonych zimą lub "zmarzlaków" bardzo praktyczne są również śpioszki z cienkiej frotki, miłe dla malutkiego, delikatnego ciałka i co ważne - nie pocą się tak jak np. te welurowe lub polarowe.

Body

Dla mnie niezbędne, zarówno te z krótkim i długim rękawkiem.Uważam, że wygodniejsze do zakładania są te z dekoltem bez napek lub guzików, można je założyć jednym ruchem nie obawiając się, że coś ostrego lub twardego urazi dziecko w główkę lub twarz. Warto zwrócić uwagę jak skonstruowana jest część majteczek, świetnie sprawdzają się te body, które z tyłu na części pieluszkowej mają lekkie marszczenia - dzięki temu body "rosną razem z dzieckiem", oczywiście do pewnego momentu. Dla synka kupiłam też te kopertowe, na pierwsze dni życia sprawdziły się świetnie, łatwiej w nie ubrać maluszka gdy nie ma się jeszcze wprawy.

Kaftaniki

 Mamy i babcie polecały kaftaniki wiązane kopertowo, niestety u nas nie miały one praktycznie żadnego zastosowania - mały był tak ruchliwy już jako noworodek, że wystarczyła chwila żeby mieć odkryte całe plecki. Warto mieć kilka sztuk żeby ubrać dodatkowo na coś na wierzch idąc np. na pierwsze spacery.

Półśpiochy i spodenki 

 Są bardzo praktyczne i wygodne dla dziecka, pod warunkiem, że dzidzia ma już zagojony pępek i że gumka wszyta w nie nie jest zbyt mocna i nie uciska małego brzuszka. Najlepiej sprawdziły się nam te ubranka z wykończeniem z delikatnego ściągacza, z dzianiny bawęłnianej.

Czapeczki

Ja kupiłam i uszyłam takie z cieniutkiej bawełny, przydają się szczególnie po kąpieli i na wiosennych spacerach. Oczywiście ze względu na to, że mały pojawił się zimą babcia musiała zrobić również komplecik z miłej włóczki, taki w delikatny ażurek - czapę i szalik.

Będąc jeszcze w ciąży nie spodziewałam się, że mały człowiek potrzebuje aż tyle rzeczy. Rozmiar 50 przydał się tylko przez pierwsze dwa tygodnie a potem to już poleciało. Najdłużej chyba korzystałam z 62/68,gdy rękawki były za długie wystraczyło podwinąć, a nogawki w śpiochach są wygodniejsze gdy dziecko nosi nawet o rozmiar za duże. Zaskoczyła mnie też ilość potrzebnych kocyków - na start uszyłam dwa i kupiłam jeden, ale za chwilkę okazało się to za mało i doszły kolejne trzy. Noworodkowi przydał się rożek usztywniony kokosem, ale już po 3 tygodniach z niego wyrósł i stał się zbyt ciasny, na szczęście uszyłam dwa miękkie i świetnie sprawdziły się do tulenia do snu aż do drugiego miesiąca.

Teraz gdy Gucio jest już większy obiecałam sobie, że poszyję mu różne ciuszki i nie tylko. Tego właśnie w najbliższych tygodniach możecie się tu spodziewać.Dla siebie również kupiłam nowe tkaniny, żeby znów poczuć radość z szycia. Mam nadzieję, że na wszystko znajdzie się czas i już wkrótce się tu spotkamy!





Komentarze

  1. Witaj po długiej przerwie. Gratuluję narodzin synka. Ciekawy post. Wart przeczytania przez przyszłych rodziców. A prywatnie pochwalę się, że od 5 miesięcy jestem babcią Kacperka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gratuluję! Nowa rola - nowe wyzwania!

      Usuń
  2. A ja się zastanawiałam gdzie Ty się podziałaś ;) Wszystkiego najlepszego i czekam na nowe posty!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję i zapraszam na nowe już wkrótce :)

      Usuń

Prześlij komentarz

Popularne posty

Kamizelka do zadań specjalnych - o wykroju plus size Simplicity

Mimo, że to dopiero luty i za oknem biało, myślę już o wiośnie. Bardzo lubię ten czas intensywnej zieleni i pierwszych spacerów do ogrodu w poszukiwaniu pąków żonkili. Jest to jednak czas gdy często nie wiem co na siebie założyć, bo jest mi wiecznie zbyt gorąco. Słońce już praży, a na termometrach rośnie słupek rtęci, ale nadal nie ma wyczekiwanych 20 stopni i jakoś głupio rozebrać się jak do rosołu. W kurtce lub swetrze mogę wytrzymać chwilę, później już mnie kusi żeby się ich pozbyć. Żeby uniknąć wiosennego kataru wymyśliłam sobie ot coś jakby płaszcz bez rękawów - kamizelkę do zadań specjalnych - i na spacery i na zakupy i do pracy! Pierwszy raz sięgnęłam po taki kolor, był to jednak strzał w dziesiątkę, Co prawda wyglądam trochę jak leśniczy, ale podoba mi się. Tkanina jest mieszanką bawełny z poliestrem, ładnie zachowuje kształt. Chętnie uszyłabym z niej jeszcze parkę i spódnicę na zamek... W Outlecie Tkanin znalazłam też wykrój Simplicity, nigdy z nich nie korzystałam i przyz…

szerokie spodnie czyli jak ugryźć trendy i nie połamać zębów

Na wybiegach wśród kolekcji wiosna/lato 2018 pojawiły się znów szerokie spodnie. Nie wróżę im detronizacji rurek i tym podobnych o wąskich nogawkach,ale warto się przyjrzeć najnowszym modom i wybrać coś dla siebie. Tak! Pulchne panny też mogą podążać za trendami - choć lepiej nie brnąć na ślepo :)




  Kiedyś uwielbiałam ten fason, nawet o ekstremalnie szerokich nogawkach, później moda poszła w stronę getrów, legginsów, rurek, cygaretek a ja wraz z nią. Spodnie o wąskich lub zwężających się nogawkach łatwiej ogarnąć jeśli ma się trochę kilo za dużo. Spodnie typu Marlena Dietrich mogą być jednak świetną bazą do wielu stylizacji, a dobrze dobrane podkreślą to co chcemy. Zapomnijmy więc o stereotypach i spójrzmy na te gacie inaczej!
Mój model uszyłam z Simplicityi przerobiłam go dla swoich potrzeb, tu jednak powiem, że sam rysunek jest perfekcyjny, spodnie szybko się szyje i wszystko leży jak trzeba, nogawki nie mają prawa nigdzie uciekać ani się kręcić:) Tkanina to mieszanka bawełny z pol…

Jak ubrać się we wzory? Krótki poradnik dla sylwetki xxl

O tym, że nie mogę się obejść bez wzorzystych tkanin już wiecie. Nie jeden raz słyszałam, że jak ktoś ma tu i ówdzie za dużo to nie powinien nosić wzorów. Ja się pytam - dlaczego? To właśnie wzór potrafi nadać sylwetce proporcji i podkreślić jej atuty, może też oczywiście wszystko zepsuć. Znając kilka zasad można łatwo dopasować odpowiedni wzór do siebie. Nie noś pasków, nie noś drobnych wzorów, nie noś geometrycznych wzorów - te rady niech pójdą
w zapomnienie! Ja noszę i czuję się świetnie!
Spójrzcie na te manekiny - który wydaje się najszczuplejszy? Tak! Ten jasny w gałązki - to właśnie zasługa wzoru, rozłożony jest nierównomiernie i rzadko na tkaninie, dodatkowo jest podłużny
i skośny,
wszystko to sprawia, że oszukujemy oko. Lubicie grochy? Ja lubię, ale unikam takich dużych wzorów, a tym bardziej jasnych na ciemnym tle. Jeśli własnie taki wzór się Wam podoba dobierzcie wykrój w którym wzór stanowić będzie tylko cześć, np. panel na środku sukienki lub bluzy - w ten sposób uniknie…