Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z 2017

Nowe wyzwania i podsumowanie szyciowego roku 2017

Wiosną znów zaczęłam prowadzić bloga i szyć więcej. Wygospodarowany czas dał mi nie tylko odpoczynek i relaks oraz odskocznię od codziennych obowiązków,ale kilka ulubionych już teraz ubrań. To była dobra decyzja - znów się zmobilizować i znów usiąść do maszyny. Zmieniłam się, moje podejście do szycia też. Mimo, że nadal się spieszę ze wszystkim podejmuję mniej pochopnych decyzji, nie szyję już "na próbę", wszystko co uszyłam w tym roku nosiłam często i chętnie. Gdy przejrzałam zdjęcia okazało się, że uszyłam tylko dwie gładkie rzeczy - czerwony płaszcz i ostatnią zieloną sukienkę ( jeszcze była biała bluzka,ale miała koronkowy dekolt,więc nie zaliczam jej do gładkiej). Ta choroba - wzorolubność nie opuszcza mnie, ale czy chcę to zmienić, hmm...chyba nie.


 W tym roku:

pokochałam falbanyodważnie odsłaniałam ramionawybierałam kroje podkreślające moją figurępolubiłam nowe fasony - bomber i sukienka z falbanamipierwszy raz szyłam bieliznępierwszy raz szyłam ubranka dziecięcepolub…

Zielono mi w Święta - tę sukienkę warto mieć!

Zieloną Lacostę kupiłam przypadkowo i bez konkretnego przeznaczenia, gdy zaczęły zbliżać się Święta myślałam, żeby uszyć z niej luźną, wygodną sukienkę. Gdy jednak ukazała się najnowsza burda jasne stało się, że muszę uszyć sobie tę sukienkę z okładki, no i tkanina w choinkowym kolorze była jak znalazł. Szyłam w pośpiechu między świątecznymi porządkami i pieczeniem piernika, model szyje się szybko i bez problemów. Nawet ozdobny pas nie sprawi kłopotów jeśli wszystko dobrze pospinamy szpilkami.








Ten krój jest idealny dla kobiecych krągłości, wyszczupla talię, podkreśla biust, szeroka spódnica miękko opływa biodra. Całość jest wygodna i elegancka jednocześnie. Długość spódnicy warto dostosować do swoich proporcji i wzrostu, ja jestem wysoka więc nie groźna mi ta trudna długość, a i tak mam w planie nosić ją tylko do obcasów. Jeśli jednak jesteś niższa skróć dół, żeby nogi wydały się dłuższe a całość zachowała proporcję. Nawet przy dużym biuście nie bój się tego dekoltu pod samą szyję, …

miękkie chryzantemy - o tym co nie wyszło w bluzce z falbaną

Moja Babcia sprawiła mi pod choinkę w tym roku taki prezent - wybierz sobie co chcesz a ja Ci to kupię. Kupiłam więc dwa kupony dzianin od Miękkie, jedną białą, drugą niebieską, obydwie w żurawie. Tą grubszą pozwoliłam Babci zapakować na Święta, ale tą białą musiałam wcześniej wykorzystać. Urodziny mojego synka przypadają na kilka dni przed Wigilią i są takim preludium do pięknych świątecznych dni. Uwielbiam ten nastrój i oczekiwanie,te wspomnienia jego narodzin,  to pieczenie tortu i słodkości na stół, choć nogi to mnie potem bolą :)
Strój na tę okazję musi być wygodny, bo tu nie da się uwijać jak w ukropie ( czasem nawet dosłownie) w dopasowanej sukience i rajstopach ( nie cierpię!). Szyję więc bluzki, na dół zakładam wygodne spodnie i już. Tym razem pośpiech nie był dobrym doradcą, muszę zrobić korektę tego co wyszło spod maszyny... Ale zobaczcie jak jest.








zdj. z www.burda.pl

 Fason, który tym razem wybrałam jest bardzo prosty i ładnie eksponuje wzór materiału - a o to przecież chod…

niby papier, niby bombki - małe prezenty na Święta

Staram się zbyt pochopnie nie ulegać modom, ale jak zobaczyłam po raz kolejny ten niby papier, niby skórę i cenę - 12zł to chciałam spróbować. Tak! To głównie ciekawość zadecydowała! Widziałam w sieci wiele realizacji z tego materiału i zastanawiałam się jak da się to samodzielnie ugryźć. Znalazłam porady co do szycia, że należy przed pracą arkusz mocno zmiąć, żeby stał się bardziej plastyczny i że postępować należy podobnie jak ze skórą. Nie jest to jednak taka prosta sprawa - przynajmniej nie za pierwszy podejściem.
 Plan był taki - duża kosmetyczka z zamkiem, hmm jak widzicie skończyło się inaczej. Na pierwsze problemy napotkałam chcąc po zszyciu wywrócić całość na prawą stronę - oj tu było trzeba użyć siły i sprytu. Potem ręcznie chciałam przyszyć skórzaną metkę, no i jakoś igła nie chciała współpracować, w rezultacie luz jest za duży,ale metka trzyma się. Później ochoczo wzięłam się za zamek, najpierw wszyłam go w listewkę żeby ją później umieścić gdzie trzeba, to poszło gładko…