Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z kwiecień, 2014

sukienka biznesowa AZTEC

Pewnie już wszyscy odwiedzający zdążyli się znudzić tą tkaniną - obiecuję, mam jeszcze tylko 60 cm więc starczy tylko na jednego posta! Dziś chcę Wam pokazać moją sukienkę biznesową z wymodelowaną wstawką na środku. Bazowałam na wykroju z burdy plus 1/2014 nr 412, zmieniłam krój wstawki od linii pasa, zrezygnowałam z cięcia boków na linii pod biustem, a na tyle nie cięłam zaszewek do końca i sięgają jedynie do linii końca pleców, dołożyłam również dłuższy rękawek. Polecam obrać sobie ten wykrój za wykrój podstawowy, jest prosty i przyjemny w szyciu, a możliwości jest multum. Pozdrawiam wszystkie nowo zakochane w szyciu!












koronka na luzie

Bluzkę z miękkiej koronki uszyłam według wykroju 141 z ostatniej burdy, wykrój jest dość obszerny, ja moją bluzkę dopasowałam w biuście i wycięłam większy dekolt. Spodnie z tkaniny aztec pokazywałam wcześniej, noszą się świetnie, ale tkanina - bawełna z lycrą rozciąga się i fason stał się bardziej workowaty niż chciałam:) Na lato będą świetne do sandałów więc póki co nie zwężam!











tęsknota za elegancją

W najnowszej burdzie znalazłam coś wyjątkowego - bluzkę o fasonie z lat 50 - tych. Jest ona tak świeża i elegancka, ma w sobie ogromny urok i styl, co w dzisiejszej modzie rzadko się zdarza. Niestety tak często elegancja przegrywa z wygodą również w mojej szafie, choć chciałoby się nosić te spódnice przy których wciągnięty brzuch to mus i sztywne żakiety z mało praktycznymi  rękawami 3/4 i cieniutkie rękawiczki na wyjście do kawiarni...











bluzka z krawatów

Zimą udało mi się kupić kilka kuponów tkanin krawatowych, m.in. ten jedwabny w ciekawy graficzny wzór. W pierwszej wersji miała być z niego sukienka, ale biorąc pod uwagę lekki błysk tkaniny i mocno rzucający się w oczy print stwierdziłam, że może to być za dużo do udźwignięcia nawet dla mnie. Z tego wykroju korzystałam już kilka razy, ma on obniżoną linię ramion i szeroki rękaw co jak najbardziej wpisuje się w trendy nowego sezonu. Tkanina jest bardzo przyjemna w noszeniu i o dziwo się nie klei. Jeżeli chodzi o szycie - trzeba uważać, aby igła którą szyjemy była bardzo ostra, najlepiej nowa gdyż łatwo o zaciągnięcia.










nauka od mistrzów

Dziś chcę Wam pokazać jedną z moich ulubionych stron w sieci, tutaj znajdziecie kolekcje projektantów z całego świata, zaczynając od Alexandra McQueena aż po Zaca Posena.
Zamiast szukać po polskich stronach modowych, które często bardzo wybiórczo pokazują projekty na najnowsze sezony możecie zobaczyć całe kolekcje i sami wysnuć wnioski co do obowiązujących trendów. Polecam tego "zjadacza czasu"!

http://www.vogue.co.uk/fashion/spring-summer-2014/ready-to-wear/cacharel-pre

woskiem

Dziś trochę z innej beczki...Okres Świąt Wielkanocnych u nas w domu to przede wszystkim rodzinna tradycja malowania pisanek. Jak co roku już w Wielki Czwartek przygotowuję pierwsze batikowe jaja dla znajomych i bliskich oraz gotuję wielką porcję (ok.50 sztuk) do malowania na piątek. Dla tych którzy nie znają metody woskowej przygotowałam krótki instruktarz, w razie pytań - piszcie, postaram się pomóc:)



CO WARTO WIEDZIEĆ WYKONUJĄC PISANKI BATIKOWE?

Materiały potrzebne do wykonania pisanek metodą woskową:

vBarwniki spożywcze – takie same jak te do farbowania mas cukierniczych, ciast, żywności  lub barwniki spożywcze – do pisanek ( ich skład jest podobny, różnią się nasyceniem barwnika, te do żywności są mocniej na pigmentowane)
vJaja kurze lub inne ugotowane na twardo lub wydmuszki
vOcet
vSól
vRęczniki papierowe
vPojemniki szklane lub plastikowe ( do wrzątku)
vKredki z końcówką w postaci szpilki lub cienkiego gwoździa ( ewentualnie tianting )
vGarnek do gotowania jaj
vWosk pszczeli lub stearyna …

retro na 90 - kę

Babcia Zosia - babcia mojego męża, w Niedziele Palmową będzie świętowała swoje 90 - te urodziny. Jak przystało na tak wielką okazję zjedzie się cała rodzina aby zasiąść do uroczystego obiadu. Pamiętam dzień w którym ją poznałam, jeszcze przed zaręczynami przyjechałam do mojego Marcina aby towarzyszyć mu podczas chrzcin na których miał być ojcem chrzestnym dla małego Grzesia. Wszyscy się krzątali w domu i przyszła Babcia, szybko wyłapała mnie wzrokiem z tłumu, zaraz później zostałam przedstawiona, a już dziesięć minut później Zosia nie omieszkała zwrócić uwagi na mój dekolt czarnej sukienki,który jej zdaniem był stanowczo za duży. Później przy obiedzie wypadło, że miałam miejsce zaraz obok Babci, siedziałam trochę przerażona, ale gdy Zosia zaczęła na cały głos krytykować jedzenie, że kotlety nie dobre i w domu by lepsze zrobiła, że te kelnerki jakieś niemrawe i w ogóle bez sensu taka impreza w restauracji wiedziałam,że Babcia po prostu ma taki charakter i to się nie zmieni. Jednego dni…