poniedziałek, 28 kwietnia 2014

sukienka biznesowa AZTEC

Pewnie już wszyscy odwiedzający zdążyli się znudzić tą tkaniną - obiecuję, mam jeszcze tylko 60 cm więc starczy tylko na jednego posta! Dziś chcę Wam pokazać moją sukienkę biznesową z wymodelowaną wstawką na środku. Bazowałam na wykroju z burdy plus 1/2014 nr 412, zmieniłam krój wstawki od linii pasa, zrezygnowałam z cięcia boków na linii pod biustem, a na tyle nie cięłam zaszewek do końca i sięgają jedynie do linii końca pleców, dołożyłam również dłuższy rękawek. Polecam obrać sobie ten wykrój za wykrój podstawowy, jest prosty i przyjemny w szyciu, a możliwości jest multum. Pozdrawiam wszystkie nowo zakochane w szyciu!












niedziela, 27 kwietnia 2014

koronka na luzie

Bluzkę z miękkiej koronki uszyłam według wykroju 141 z ostatniej burdy, wykrój jest dość obszerny, ja moją bluzkę dopasowałam w biuście i wycięłam większy dekolt. Spodnie z tkaniny aztec pokazywałam wcześniej, noszą się świetnie, ale tkanina - bawełna z lycrą rozciąga się i fason stał się bardziej workowaty niż chciałam:) Na lato będą świetne do sandałów więc póki co nie zwężam!











piątek, 25 kwietnia 2014

tęsknota za elegancją

W najnowszej burdzie znalazłam coś wyjątkowego - bluzkę o fasonie z lat 50 - tych. Jest ona tak świeża i elegancka, ma w sobie ogromny urok i styl, co w dzisiejszej modzie rzadko się zdarza. Niestety tak często elegancja przegrywa z wygodą również w mojej szafie, choć chciałoby się nosić te spódnice przy których wciągnięty brzuch to mus i sztywne żakiety z mało praktycznymi  rękawami 3/4 i cieniutkie rękawiczki na wyjście do kawiarni...











środa, 23 kwietnia 2014

bluzka z krawatów

Zimą udało mi się kupić kilka kuponów tkanin krawatowych, m.in. ten jedwabny w ciekawy graficzny wzór. W pierwszej wersji miała być z niego sukienka, ale biorąc pod uwagę lekki błysk tkaniny i mocno rzucający się w oczy print stwierdziłam, że może to być za dużo do udźwignięcia nawet dla mnie. Z tego wykroju korzystałam już kilka razy, ma on obniżoną linię ramion i szeroki rękaw co jak najbardziej wpisuje się w trendy nowego sezonu. Tkanina jest bardzo przyjemna w noszeniu i o dziwo się nie klei. Jeżeli chodzi o szycie - trzeba uważać, aby igła którą szyjemy była bardzo ostra, najlepiej nowa gdyż łatwo o zaciągnięcia.










wtorek, 22 kwietnia 2014

nauka od mistrzów

Dziś chcę Wam pokazać jedną z moich ulubionych stron w sieci, tutaj znajdziecie kolekcje projektantów z całego świata, zaczynając od Alexandra McQueena aż po Zaca Posena.
Zamiast szukać po polskich stronach modowych, które często bardzo wybiórczo pokazują projekty na najnowsze sezony możecie zobaczyć całe kolekcje i sami wysnuć wnioski co do obowiązujących trendów. Polecam tego "zjadacza czasu"!

http://www.vogue.co.uk/fashion/spring-summer-2014/ready-to-wear/cacharel-pre

czwartek, 17 kwietnia 2014

woskiem

Dziś trochę z innej beczki...Okres Świąt Wielkanocnych u nas w domu to przede wszystkim rodzinna tradycja malowania pisanek. Jak co roku już w Wielki Czwartek przygotowuję pierwsze batikowe jaja dla znajomych i bliskich oraz gotuję wielką porcję (ok.50 sztuk) do malowania na piątek. Dla tych którzy nie znają metody woskowej przygotowałam krótki instruktarz, w razie pytań - piszcie, postaram się pomóc:)




CO WARTO WIEDZIEĆ WYKONUJĄC PISANKI BATIKOWE?

Materiały potrzebne do wykonania pisanek metodą woskową:

v  Barwniki spożywcze – takie same jak te do farbowania mas cukierniczych, ciast, żywności  lub barwniki spożywcze – do pisanek ( ich skład jest podobny, różnią się nasyceniem barwnika, te do żywności są mocniej na pigmentowane)
v  Jaja kurze lub inne ugotowane na twardo lub wydmuszki
v  Ocet
v  Sól
v  Ręczniki papierowe
v  Pojemniki szklane lub plastikowe ( do wrzątku)
v  Kredki z końcówką w postaci szpilki lub cienkiego gwoździa ( ewentualnie tianting )
v  Garnek do gotowania jaj
v  Wosk pszczeli lub stearyna ( w postaci podgrzewaczy lub świec do topienia w garnku)
v  Opcjonalnie barwniki do świec dla uzyskania innego niż biały kolor stearyny ( kolorowe świece po rozpuszczeniu nie dają barwy na skorupce jaja, należy więc stearynę barwić osobno  tylko barwnikami do tego przeznaczonymi ). Po roztopieniu niektóre kredki świecowe również nadają się do malowania!
 * wszystkie artykuły można znaleźć na allegro lub w sklepach dla plastyków

Instrukcja:
v  Jaja przed farbowaniem umyć w ciepłej wodzie z sodą, przecierać dokładnie miejsce w miejsce delikatną szmatką lub płatkiem kosmetycznym ( na 1,5 l wody – 2 czubate łyżki sody)
v  Jaja ugotować w wodzie z dodatkiem soli na twardo – ok 6 min na wolnym ogniu
v  Barwniki można przygotować wcześniej wg instrukcji na opakowaniu, każdy do osobnego naczynia, do roztworu zawsze dodajemy ok 1,5 łyżki octu 10 % dla utrwalenia barwy
v  Jeżeli chcemy najpierw ufarbować kolor bazowy na jaju – np. żółty, dobrze jest farbować w jeszcze ciepłym roztworze, ważne by pamiętać, że nigdy nie wkładamy jaja pomalowanego woskiem lub stearyną do ciepłego barwnika!
v  Po ostudzeniu jaj przystępujemy do malowania wzorów, możemy nakładać wosk wiele razy i wiele razy farbować – wówczas uzyskamy batik wielokolorowy
v  Farbujących się jaj najlepiej nie obracać łyżką zbyt często żeby nie uszkodzić barwy i warstwy woskowej
v  Farbować do uzyskania pożądanego kolory, wyjąć delikatnie łyżką i osuszyć na ręczniku papierowym – nie wycierać! Pisankę należy osuszać lekko oklepując bądź turlając po ręczniku – w innym wypadku barwnik może się częściowo zetrzeć
v  Gotowe pisanki natrzeć delikatnie tłuszczem dla ładniejszego efektu – wówczas pisanka nabierze głębszego koloru, a barwnik nie będzie się ścierał np. podczas wkładania pisanki do koszyka świątecznego
v  Pisanki batikowe na jaju kurzym na twardo można z powodzeniem konsumować ( barwnik jest nieszkodliwy), najlepiej przechowywać je w chłodzie bez styczności z wodą lub parą wodną
v  Pisanki batikowe jako ozdoba mogą przetrwać nawet 15 lat, najpiękniejsze dzieła możemy pokryć lakierem bezbarwnym np. do decoupage wówczas nie rozbiją się nigdy.



                                                                                                                                    

środa, 9 kwietnia 2014

retro na 90 - kę

Babcia Zosia - babcia mojego męża, w Niedziele Palmową będzie świętowała swoje 90 - te urodziny. Jak przystało na tak wielką okazję zjedzie się cała rodzina aby zasiąść do uroczystego obiadu. Pamiętam dzień w którym ją poznałam, jeszcze przed zaręczynami przyjechałam do mojego Marcina aby towarzyszyć mu podczas chrzcin na których miał być ojcem chrzestnym dla małego Grzesia. Wszyscy się krzątali w domu i przyszła Babcia, szybko wyłapała mnie wzrokiem z tłumu, zaraz później zostałam przedstawiona, a już dziesięć minut później Zosia nie omieszkała zwrócić uwagi na mój dekolt czarnej sukienki,który jej zdaniem był stanowczo za duży. Później przy obiedzie wypadło, że miałam miejsce zaraz obok Babci, siedziałam trochę przerażona, ale gdy Zosia zaczęła na cały głos krytykować jedzenie, że kotlety nie dobre i w domu by lepsze zrobiła, że te kelnerki jakieś niemrawe i w ogóle bez sensu taka impreza w restauracji wiedziałam,że Babcia po prostu ma taki charakter i to się nie zmieni. Jednego dnia pogodna i "nieba by przychyliła" każdemu, drugiego tak chmurna i "szukająca dziury w całym", bezkompromisowa i nieprzewidywalna, o łagodnej twarzy i białych włosach, kobieta pełna temperamentu.
Ja na niedzielę przygotowałam sukienkę z kwiecistej bawełny z lycrą, o prostym kroju z wydłużonym tyłem i małym dekoltem, który nie przyciągnie zbytnio uwagi...