Przejdź do głównej zawartości

Posty

nurek i bomber - jak nosić modny fason?

Historia kurtki typu bomber jest fascynująca, proces, który zadecydował, że znalazła się na światowych wybiegach i w szafach ludzi również...
Wersja którą dziś oglądamy na ulicach wielu miast w Polsce i na świecie powstała w latach pięćdziesiątych w Stanach Zjednoczonych i miała być odchudzoną i wygodniejszą wersją kurtki pilotów używanej jeszcze podczas pierwszej wojny światowej. Ta pierwsza była skórzana i podbita futrem, z dużym wykładanym kołnierzem,który miał chronić szyje pilotów przed otarciami, które pojawiały się przy wykonywaniu manewrów w locie i rozglądaniu się na boki. Kurtka ta miała być ciepła, bo kokpity samolotów były przecież otwarte. Dopiero w latach trzydziestych wygląd samolotów bojowych zmienił się, choć teraz latano na wyższych pułapach i pilot nadal musiał być ciepło ubrany. W latach pięćdziesiątych wymogi co do stroju pilotów zmieniły się, kabiny samolotów były już ciaśniejsze i wprowadzono system enviromental control pozwalający zachować optymalne dla pilota …
Najnowsze posty

My się zimy nie boimy - kurtka softshell dla malucha

Zapowiada się mroźna zima. Teraz gdy Gucio biega jak szalony potrzebna mu ciepła i wygodna kurtka w której bez przeszkód i w cieple będzie mógł spędzać czas na spacerach. Nie znalazłam nic interesującego w sklepach, a gdy już coś mi wpadło w oko to cena była zabójcza. Trochę ze strachem, ale jednak zdecydowałam się uszyć taką zimową kurtkę sama. Nigdy wcześniej nie szyłam z tkaniny softshell i nigdy nie szyłam tak małej kurtki, ale udało się. Wykorzystałam wykrój z burdy 9/2013 model 143, bo widziałam na innych blogach piękne realizacje tego modelu i dobre opinie o wykroju. Powiększyłam go nieco, bo Gucio nosi już rozmiar ciut większy niż proponowany przez burdę 92. Zapięcie dwurzędowe zamieniłam na zamek, dodałam ściągacze ( wykrojone z już małej mężowej bluzy), powiększyłam kaptur i dodałam do niego zewnętrzną pliskę z baranka.
zdjęcie z burda.pl




 Tkanina wierzchnia to softshell z https://dresowka.pl, korpus podbiłam watoliną, odszyłam podszewką z baranka kupionego wcześniej gdzieś …

liski dla małego liska - szyjemy pościel!

Gucio spojrzał na nową poduszkę w kształcie liska i zapytał: " miau? miau?". Ciężko wytłumaczyć co to lis i pokazać jak on robi...
Lisy są w dizajnie wykorzystywane bardzo często, stały się popularne jakiś czas temu i tak zostało. Mnożą się propozycje obrazków, nadruków na tkaninach, ozdób. Mnie ten liskowy temat też się bardzo podoba, ale ta powtarzalność jaką uzyskuje się przez kupowanie wszystkiego w sklepach i odwzorowywanie fotografii zaaranżowanych pokoi dziecięcych mi nie odpowiada. Nie wyobrażam sobie jak nasz mały mógłby mieszkać w takim sterylnym, ułożonym pokoju gdzie nie ma zabawek tylko wszystko jest ozdobą. Przecież dziecięcy pokój musi żyć!




 Do uszycia pościeli dla synka wykorzystałam pościel  150 cm x 200 cm w trójkąty kupioną w Ikea oraz kawałek bawełny w las i zwierzątka. Kołderka ma rozmiar 120 cm x 90 cm, więc po wycięciu części zostało dużo na coś jeszcze. Bawełna z Ikei jest świetnej jakości i tak pomyślałam, że może być idealna na kolorową podszewkę…

Czerwony Kapturek kontra Płaszcz Morderca

Dziś opowiem Wam bajkę... Dawno, dawno temu (może ze trzy tygodnie), dziewczyna zwana Kapturkiem (zupełnie bez sensu) zapragnęła czerwonego wdzianka, do chadzania po lesie i w gąszczu miasta. Marzyła o kobiecym stroju z piękną pelerynką lekko ujmującą ramiona, taką w stylu paryskim może (choć w Paryżu nigdy nie była). Jak to w życiu bywa zamiast tego co chciała, na drodze do szczęścia  - w sposób jakże nieoczekiwany stanęła jej przeszkoda. Zamiast uroczego palta z peleryną pojawił się Płaszcz Morderca. Droga do spełnienia marzeń stała się tak długa i pełna udręki, że gotowa była już porzucić swe nadzieje i w kąt zamknąć do pudła na wieki tego stwora, co wyszedł spod maszyny. Nie będziesz mi tu już więcej igieł łamać! Nie będę Cię już więcej prasować! Nie spojrzę na Ciebie już nigdy! - wrzeszczała w myślach kolejny raz prując kołnierz. Nadeszła noc i odpoczynek, pod powieki nadciągał spokojny sen i znów się pojawiła ta myśl kłująca - nie! nie mogę zmarnować tej czerwieni! Poranek prz…