lipca 15, 2018

Dzikie lato - Sukienka idealna dla krągłości

Dzikie lato - Sukienka idealna dla krągłości

Przyznam, że nigdy nie przepadałam za podobnymi wzorami, ale ta tkanina skradła moje serce. Znalazłam fason idealny na lato, który podkreśla kobiece piękno, a jednocześnie pozwala czuć się komfortowo. Uszyłam sukienkę z burdy 5/2018, nr 126. Wprowadziłam pewne zmiany, które dostosowały sukienkę do mojej sylwetki. Zrezygnowałam z obfitych marszczeń spódnicy, dół skroiłam do lekkiego zmarszczenia w miejscu odcięcia - jest mocno rozkloszowany. Odpuściłam sobie też rękawy, żeby móc sukienkę nosić w upały.



Wzory zwierzęce na obfitej sylwetce to nie lada wyzwanie, tu łatwo pójść o krok za daleko i wyglądać wulgarnie lub kiczowato. Dlatego właśnie zrezygnowałam z bardzo wyrazistych dodatków, w tym przypadku to właśnie sukienka ma być na pierwszym planie.
Wybrałam tkaninę, która podobna jest do wiskozy, choć znacznie od niej cieńsza. Nie prześwituje i pięknie się układa, łatwo się szyje i kroi, nie jest tak niesforna pod stopką maszyny jak szyfon. Możecie ją znaleźć u sprzedawcy na Facebooku - Miss Kiki. Do mojego projektu wykorzystałam całe 3 metry.




W modzie już dawno zagościł trend dotyczący odkrytych ramion, jak go wykorzystać dla siebie przy pulchnych ramionach?
 Tu z pomocą przychodzą rękawy - wolanty, lekko opadające na ramiona. To one nadają sylwetce delikatny wygląd, pozwalając jednocześnie na zalotne odkrywanie ciała. 
Są łatwe do uszycia, warto pamiętać jednak, że najlepszy efekt osiągniemy przy użyciu lekkich, zwiewnych tkanin - szyfonu, wiskozy, silky.






W tym modelu zebrały się cechy sukienki idealnej dla sylwetki xxl. Jest zwiewna, długa, ma dekolt w szpic, który pięknie eksponuje biust i wydłuża szyję, ma rękawy - wolanty, które nadają ramionom proporcji. Jedyne co trochę mi przeszkadza to odcięcie tuż pod biustem, bo to podkreśla tę okolicę.
Dodatkowo może sprawiać wrażenie, że występuje w pakiecie :) Tu jednak zaradzę chyba dodatkowym paskiem, który uszyję pewnie jutro, jak już skończy się ten mój remont mieszkania.

 
Na zdjęciach możecie też zobaczyć torebkę, którą zrobiłam sobie z wycieraczki i podkładek z trawy, możecie zobaczyć ją w poprzednich postach.





Pozdrawiam Was serdecznie i do zobaczenia wkrótce!

Magdalena

lipca 06, 2018

Sukienka wymagająca z wykroju Simplicity

Sukienka wymagająca z wykroju Simplicity
Najpierw był wykrój, chodziłam koło niego długo z wahaniem, czy mi taki duży dekolt i to kopertowy, nie będzie przeszkadzał? W końcu zdecydowałam się, wybór tkaniny jakoś poszedł gładko bo ta koncepcja niebieskiej sukienki bardzo przypadła mi do gustu. Jersey od Outletu Tkanin jest cieniutki i miękki, a do tego w malutkie prążki, bardzo kojarzy się z ciepłym latem.




Gdy już przystąpiłam do pracy okazało się, że muszę wprowadzić pewne poprawki, bo bardzo miękka materia nie odpowiadałaby mi na krój kopertowy z wiązaniem. Postanowiłam więc uszyć imitację wiązania i zrezygnować z rozcięcia na sukni. Trochę mi było go żal i do końca zastanawiałam się czy jednak nie pokazać nogi. 


Oryginalnie wiązanie było na przodzie, ja doszyłam też opadający pas na tyle, a to po to by zakryć troszkę nadmierne krągłości mojego ciała. No i tu przechodzimy do sedna. Ta sukienka choć bardzo miła i wygodna jest bardzo bardzo wymagająca, w niej nie tyle co nie można oddychać, ale jednak trzeba się pilnować. Każda fałdka, każde zgrubienie, każda miękkość ciała uwydatnia się. Wiem dlaczego tak się stało. Raz że jersey jest bardzo plastyczny, dwa że cieniutki, trzy że lekko prześwituje, cztery że nie noszę rozmiaru zero.
Na kolejny wypad w niej muszę więc albo schudnąć, albo założyć inną bieliznę, albo po prostu w pełni zaakceptować to, że duże ciało nie jest małe.
Mężowi bardzo się podoba, więc jest to wielki argument za żeby ją nosić mimo obaw.





Ten jersey jest fantastyczny, więc z resztki powstanie coś jeszcze, ale o tym wkrótce.
Na zdjęciach możecie zobaczyć też testy mojej torebki z podkładek, tak! Ona robi furorę!




Pamiętacie jak pokazywałam Wam, że będę szyła tę kieckę na Instagramie? Zaglądajcie do mnie częściej, tam zawsze wrzucam coś więcej niż na bloga.

Zajrzyjcie do Outletu tkanin po ten wykrój, czeka tam na Was masa różnych szyciowych pomysłów.

Pozdrawiam
Magdalena









lipca 01, 2018

Torba na miarę - shopper bag w towarzystwie pasiastej sukienki ze stójką

Torba na miarę - shopper bag  w towarzystwie pasiastej sukienki ze stójką


Ze mną jest w sumie łatwo. Moi bliscy wiedzą, że jak zbliża się okazja na jakiś prezent dla mnie to jednym z pewników jest torebka. Oczywiście dalej już tak łatwo nie jest, bo ja lubię torebki oryginalne - co nie znaczy że drogie, o nie. Nie połasiłabym się na znaną markę tylko dla metki nawet gdybym miała odpowiednie pieniądze, no a że ich nie mam to w ogóle problem znika.
Mam pół szafy toreb różnej maści, kocham raczej te duże przepastne i te maleńkie. Zawsze znajdzie się jednak taki fason, który pasowałby mi do czegoś. Lato rządzi się swoimi modami również w kwestii torebek, i tak jak koszyki zawojowały świat już w czasach młodości mojej Mamusi tak i tkaniny naturalne zawsze są w wakacyjnej modzie. Połączenie plecionki z eko skóry i tkaniny bawełnianej typu canvas o mocnym splocie wydało mi się oczywiste gdy pomyślałam o torbie na upalne dni  - i to takiej, która pomieści wszystko co młodej matce potrzebne. Wszystkie potrzebne materiały do uszycia tej torby znalazłam w Berotexie


Eko skóra na plecionkę jest bardzo plastyczna i miękka, po nacięciu nie strzępi się co znacznie ułatwia pracę. Przy zszywaniu nie potrzebowałam nawet stopki z rolką, bo dobrze się ją szyje. Górna część torby została wykonana z tkaniny bawełnianej, bardzo podoba mi się jej surowy charakter. Lekko się zagniata i to nadaje całości naturalnego wyglądu. Do uszycia torby potrzebowałam jeszcze usztywnienia, karabińczyków oraz zapięć magnetycznych. 
U mnie zapięcia są dwa bo regulują kształt i wielkość torebki. 


Żeby wykonać plecionkę narysowałam na odwrocie eko skóry pasy tej samej szerokości, ułatwiłam sobie sprawę i użyłam szerokości linijki. Na wykonanie plecionki na cały dół potrzebowałam pasków pociętych z odcinka 160 cm x 50 cm, szerokość pasków to ok. 5 cm.


Zaplotłam paski ze sobą i pospinałam w niektórych miejscach; spokojnie - w tej eko skórce nie wypadają dziurki od szpilek, można spinać.




 Po odwróceniu na drugą stronę upięłam usztywnienie tej samej wielkości co plecionka. Tu trzeba zwracać uwagę żeby nasz nowy pleciony materiał miał ładne, równe boki. 



Plecionka jest dołem torebki, aby upiąć ją do dna przecięłam ją dokładnie na pół, w miejscu środka kwadratów z mojego wzoru.

 
Dno jest półokrągłe, wycięłam je również z usztywnienia. Oczywiście należy zmierzyć obwód dna i dopasować do tego wielkość plecionki :) Ale dziś nie o tym.


 Po zszyciu z dnem mamy już pleciony fragment torby i teraz pozostaje wykonać resztę wg mojego lub swojego pomysłu. To łatwe!




Torebka torebką, ale do kompletu zamarzyła mi się pasiasta sukienka. Uszyłam ją na podstawie wykroju 112 z burdy nr 4/2017 z tkaniny o nieznanym składzie kupionej za grosze przez allegro. To były dziwne zakupy, bo dwie tkaniny okazały się trochę nie trafione - to ta którą użyłam na podszewkę do torebek koszyków i taka niby len w kolorze różowym, acz świnkowym.
Fason sukienki jest banalny, ale stójka to ten element, który mnie skusił, poza tym krój pasował mi do tkaniny w pasy. Mam tylko jedną uwagę dla tych co chcą szyć ten model - jest bardzo obszerny, zmierzcie wszystko pięć razy, ja już raz zmniejszyłam sukienkę, ale po zrobieniu zdjęć widzę, że muszę zrobić to raz jeszcze. 


















Pozdrawiam i zachęcam Was do śledzenia mojego Instagrama, tam dzieje się zawsze coś więcej niż tu pokazuję. Teraz możecie zobaczyć tam film, a w nim torebkę w akcji. 

Magdalena


Copyright © 2016 Robak XXL , Blogger