poniedziałek, 17 lipca 2017

z czego szyć?

 To nie jest post eksperta, to zebrane wnioski z mojego doświadczenia szyciowego. Dla tych, którzy szyją długo i często mogą być to oczywiste oczywistości, dla tych, którzy zaczynają wskazówki mogą się przydać.


 U mnie równie często pojawia się kolejność: inspiracja (to co chcę uszyć), poszukiwanie tkaniny, szycie jak i ta zaczynająca się od tkaniny, która w wyobraźni zamienia się w to "coś".
 A Wy jak najczęściej macie?
Aby uszyć to co chcemy musimy wiedzieć z czego to zrobić, właściwie szyć można ze wszystkiego, ale przy wyborze tkaniny warto pamiętać o kilku sprawach.
Ja zwykle przy zakupie tkaniny rozważam:


  • Czy tkanina pasuje do kroju o jakim myślę?  Jeśli wykrój dotyczy tkaniny stabilnej nie ryzykuję z dzianiną i na odwrót
  • Czy tkanina pasuje do mojej figury? Nie wybieram tkanin z jednolitym połyskiem, które podkreślają krągłości, dzianin "oblepiających" ciało, tkanin całkowicie sztywnych bo dodadzą sylwetce centymetrów
  • Czy tkanina pasuje do mojej urody? Do mojego stylu ubierania się? Tak, tak mogę zakładać, że kupię coś gładkiego a skończy się na krzykliwych kwiatach, ale jestem uzależniona od wzorów
  • Czy tkanina będzie dobrze się szyć? Czasem ciężko to stwierdzić, nie każdy poliester jest "uparty" i maszyna przepuszcza oczka, nie każdy szyfon ucieka spod stopki  maszyny,ale są takie łobuzy
  • Czy tkanina się gniecie? To pierwszy test jaki wykonuję w sklepie. Choć każdy projekt ma jakąś tolerancję na gniecenie, nie każda letnia sukienka musi być gładko odprasowana, szczególnie te lniane i bawełniane dobrze wyglądają lekko zmięte
 Tkaniny na szycie możemy znaleźć wszędzie, ja przerabiam stare ubrania, zasłony, szperam w ciucholandach, kupuję przez internet i w sklepach stacjonarnych. Coraz odważniej wybieram droższe tkaniny, już nie boję się ich zniszczyć jak kiedyś, szykuję się do zakupów na Ali, kuszą mnie te kunsztowne koronki, już niedługo sezon na wieczorne kreacje...
 A Wy gdzie zaopatrujecie się w tkaniny? Macie swoich ulubionych sprzedawców? A może sprawdziliście już chińską ofertę tkanin? Czekam na Wasze komentarze!

Dodajcie od siebie kilka słów o tym z czego szyć!
Pozdrawiam serdecznie
Wracam w przyszłym tygodniu po wycieczce do Warszawy.

Magdalena



niedziela, 9 lipca 2017

Summertime

 Czas wakacyjnych wyjazdów dopiero przede mną, ale dziś stylizacja idealna na letni czas w moich ulubionych kolorach: biel, granat, fuksja.








 Znowu falbany,ale tym razem wycięte jako półokrągły wolant - lepiej się układają, mają więcej wdzięku i "powietrza". Do całości pasowała mi modna aplikacja kwiatowa i wykończenie taśmą z bąbelkami. Do bluzki założyłam szerokie spodnie w pasy typu palazzo z grubego acz przewiewnego lnu kupione w F&F na wyprzedaży, no i jeszcze te okulary w stylu retro, zabawne.







 Już nie mogę się doczekać tego włoskiego słońca, plaży, piasku, tego zapachu lata. Czekają nas pierwsze wczasy z naszym małym synkiem i na pewno wiele wrażeń, o których tu Wam opowiem po powrocie we wrześniu. Tymczasem do mojej wakacyjnej, letniej stylizacji dorzucam kilka zdjęć z wiosennego wypadu z siostrą do Rimini, było jeszcze dość chłodno, pusto, przed sezonem,ale nic to nie ujmuje widokom.




Podsumowanie:

koszty: tkanina 1,6m ok 15zł, taśma z bąbelkami z Ali ok. 3zł, aplikacja z Ali ok. 2 zł + nici 1zł + gumka 1zł = 22zł

czas przygotowania: 1,5h

stopień trudności: łatwe

niedziela, 2 lipca 2017

klasyka inaczej

 Kiedyś moja szafa była pełna czarnych ubrań, dziś nie mogę obyć się bez bieli. Ten kolor świetnie działa na wygląd mojej cery, czuję się w nim świeżo. Coraz częściej sięgam po białe bluzki, koszule, marzę o zestawieniu białego t-shirta z granatowymi wąskimi jeansami, choć jeszcze nie znalazłam takiego idealnego zestawu dla mojej figury. Alternatywą do dopasowanych koszulek może być póki co luźna bluzka z koronkową wstawką przy dekolcie.





 Kolejny raz wykorzystałam wykrój 1/2014 nr 423 z burdy plus, zmodyfikowałam rękawy bo chciałam spróbować tak modnych teraz falban, póki co nie wiem czy ten pomysł się u mnie przyjmie, ponoszę i zobaczę co dalej.



 Na sesji ( z resztą nie zbyt udanej, bo tylko te kilka zdjęć z niej wyłuskałam) ubrałam do niej jeansowe kuloty, które są hitem mody szczególnie we Włoszech. Do nas ta moda też idzie, ale krój jest dość kłopotliwy, bo co tu zrobić z tak szerokimi spodniami o dziwnej długości szczególnie jeśli nie jest się chudzinką? Ja chciałam całość uratować wysokimi butami, ale widzę, że to nie wystarczy, lepiej by wyglądała koszulka włożona do środka spodni, nogi wydały by się dłuższe i odciążyły wizualnie sylwetkę. Jest to pomysł na zaś, widziałam takie zestawienia wiosną na bolońskich ulicach i bardzo mi się one podobały. Spróbuję znów.


Podsumowanie:

koszty: bawełna z wiskozą 1,3m - ok. 18zł + nici 1zł, wstawka koronkowa zakupiona na Ali ok 4 zł całość:23zł

czas przygotowania: 2 godziny, najdłużej zajęło mi dopasowanie koronki do dekoltu

stopień trudności: łatwe i przyjemne

niedziela, 25 czerwca 2017

żurawie w słońcu

Wczesną wiosną kupiłam jedwabistą satynę w piękne wzory z żurawiami, tkanina jest zimna w dotyku i bardzo lekka - wydawać by się mogło, że idealna na upały.
Bluzkę z dłuższym tyłem uszyłam na podstawie wykroju z burdy plus 1/2014 nr 423, zmodyfikowałam przód bo chciałam, żeby dekolt był gładki a w oryginale była stójka.
Nigdy wcześniej przed robieniem zdjęć nie miałam jej na sobie na dłużej, no i teraz wnioski po spacerze w 30 stopniowym upale są następujące:

  • mimo, że bluzka jest obszerna czuję, że coś nie gra w linii biustu i ramion, może to wina długości rękawów, które podciągają całość i teraz je skrócę, żeby bluzkę uratować
  • długość rękawów wygląda w tym przypadku źle, nie pomaga wyglądowi sylwetki wręcz odwrotnie (wiele "wychodzi" na zdjęciach, mimo, że mąż się stara robić jak najlepsze ujęcia)
  • całość jest miła w noszeniu i daje ciału poczucie chłodu więc wybór tkaniny nie był taki zły
  • potrzebuję jakiś efektownych dodatków np. kolczyków i torebki żeby całość pasowała do pięknego wzoru bluzki
 Kiedyś szyłam bardzo dużo "na próbę", wiele z pokazywanych tu ubrań miałam na sobie tylko raz lub wcale po zrobieniu zdjęć, bo tak na prawdę nie pasowały do mojego stylu, coś było nie tak.Teraz staram się szyć to co na pewno mam ochotę nosić, nie znaczy to jednak, że obejdzie się bez wpadek jak w przypadku tej bluzki, ale może jeszcze nie wszystko stracone.
 Jeszcze pytanie do Was - z czym zestawić tą kolorową bluzkę, żeby całość dawała efekt wow?











Podsumowanie:

koszty: tkanina 1,2m - 17 zł, nici 2zł całość 19zł

czas przygotowania: 1,5 h 

stopień trudności: łatwe i przyjemne, wykrój bardzo prosty w szyciu jedyna trudność to śliska tkanina i wykończenie dekoltu pliską ze skosu

piątek, 16 czerwca 2017

kwiaty jak malowane czyli sukienka ryzykowna

 Lubię wyraziste rzeczy, czasem nawet przerysowane, nie znoszę być nijaka.Miałam się trochę leczyć ze wzorów i z mocnych kolorów, trochę się uspokoić, ale to chyba nie leży w mojej naturze. 
 Gdy tylko zobaczyłam tę tkaninę we wzór przywołujący na myśl malarstwo secesyjne Alfonsa Muchy, nie pozostało mi nic innego jak tylko ją mieć. Tkanina to zimny krepon wiskozowy, idealny na lato, przewiewny i wcale się nie gniecie, szyje się świetnie, nie ucieka spod stopki mimo, że jest bardzo gładki i śliski. Do wykończenia brzegów falbany i dołu użyłam bawełnianej taśmy z tak modnymi teraz chwostami kupionej na Ali za grosze. 


 Wykrój zrobiłam w oparciu o wykrój ulubionej sukienki, zmieniłam górę, dodałam falbanę, poszerzyłam dół. Sukienka jest bardzo luźna,ale chciałam żeby taka była bo przyda się w upały, na okazje wieczorowe można spiąć ją paskiem i już podkreśla co trzeba. Najbardziej podobają mi się sukienki z falbanami na ramionach bez ramiączek, ale u mnie ramiączka to mus, falbanę też skorygowałam żeby zbytnio nie podkreślała wydatnego już nazbyt biustu.




 Falbana mimo, że nie jest mocno zmarszczona i tak poszerza ramiona - taki jej urok, godzę się z tym. Cięta była na prosto, następnym razem przy kolejnych falbaniastych eksperymentach spróbuję trochę ją zaokrąglić, będzie bardziej zwiewna.
 Ja mam tak właśnie z szyciem, szyję szybko bo chcę zobaczyć efekt, jeśli próba nie jest do końca udana szyję znów nanosząc korekty.
 Perfekcji to ja nie znoszę, idealnie przyciętych trawników, wnętrz jak z katalogu, ludzi, którzy nigdy nie są zmęczeni i nigdy się nie mylą.




Podsumowanie:

koszty: tkanina około 34 zł kupiona w sklepie Super Tkaniny, taśma z chwostami ok 4 zł za całość kupiona na Ali, nici z zasobów pracowni ok 1 zł, całość 39 zł

czas przygotowania: około 1,5 godziny,  namierzyłam się w te i nazad żeby falbana nie była za szeroka

stopień trudności: łatwe i przyjemne, jedyny kłopot to odmienne zmarszczenie falbany przy dekolcie i na ramionach, następnym razem pójdzie szybciej

niedziela, 11 czerwca 2017

zrzuć ciężar z ramion czyli bluzka off shoulder

Bluzki hiszpanki, carmen, off shoulder to hit sezonu wiosna/lato 2017.
W sklepach pojawiło się mnóstwo ciekawych propozycji, nawet w większych rozmiarach np. F&F lub C&A, ale ja postanowiłam uszyć własną wersję.
Mały zasnął z tatą więc prędko pobiegłam do pracowni, a że jest w piwnicy turkot maszyny nie dochodzi do jego sypialni, więc mogłam spokojnie pracować. Uznałam, że szybciej sama zrobię wykrój niż znajdę to co chcę w burdach. Wystarczył wykrój na ulubioną bluzkę, który zawsze mam pod ręką, skorygowałam wysokość dekoltu i poszerzyłam rękawki, żeby móc je później zmarszczyć. Wszystko zajęło 40 minut, z bawełnianą tkaniną szło "jak po maśle" i mam swoją eksponującą ramiona bluzkę.










Podsumowanie:

koszty: tkanina haftowana bawełniana kupiona sto lat temu resztka z szycia zasłonek do łazienki, ok 1,2m za jakieś 6zł + nici z zasobów pracowni + gumka = 8zł

czas przygotowania: 40 minut razem z robieniem wykroju

stopień trudności: łatwe i przyjemne

wtorek, 25 kwietnia 2017

modna spódnica z niemodnych spodni

Dziś przepis na szybką metamorfozę spodni. Na pewno każdy z Was znajdzie w swojej szafie zalegające gdzieś na dnie, nielubiane lub niemodne stare jeansy. Można je szybko i tanio zamienić w nowy ciuch, który stanie się być może tym ukochanym.

Do metamorfozy potrzebne są:


  • spodnie jeansowe
  • aplikacje 
  • nożyczki
  • szpilki
  • maszyna do szycia
  • żelazko

  1.  Zmierz spodnie i wyznacz długość jaka Ci odpowiada, jeżeli spódnicę chcesz podwinąć pamiętaj o dodaniu zapasu.
  2. Obetnij nogawki wg wyznaczonej długości.
  3. Natnij spodnie przy szwie wewnętrznym,aż do szwu łączącego w kroku przechodzącego do zamka, uważaj by nie uszkodzić ozdobnego szwu. Nałóż dwie nogawki na siebie na środku spódnicy tak aby powstał przód spódnicy z rozporkiem. Przypnij szpilkami.


  4. Przewróć spodnie na lewą stronę i zaznacz prosty szew środkowy wg złożenia.Przypnij szpilkami.

  5. Zszyj szew środkowy przodu.
  6. Zszyj szew środkowy tyłu aż do zgubienia.
  7. Naszyj aplikacje, jeżeli używasz termoaplikacji dla pewności też warto je przyszyć.Szyj drobnym ściegiem - będzie ładniej i prościej w szyciu.
  8. Resztki materiału schowaj na zaś do wykorzystania, ja z obciętych nogawek uszyję spodenki dla mojego małego synka ( post o tym już wkrótce).

Podsumowanie:

koszty: spodnie kupione dawno temu więc dziś 0zł + aplikacje ok. 4 zł kupione na Ali + nici z zasobów pracowni ok 1zł = 5 zł

czas przygotowania: 40 minut z robieniem zdjęć

stopień trudności: bardzo łatwe i przyjemne