poniedziałek, 29 września 2014

sukienka ogrodowa na plaży

Pozostajemy w temacie słońca i plażowania, sukienka plażowa niegdyś w ogrodzie, teraz znalazła właściwe planom zastosowanie. Na pewno uszyję coś z tego wykroju z długim rękawem na jesień!











niedziela, 28 września 2014

złotko

Podczas mojego pobytu w Novalji aż trzy dni niebo było zachmurzone i padało. Niemniej jednak pogoda na wyspie zmienia się błyskawicznie, wystarczy chwila wiatru a kolory wracają do tych najpiękniejszych odcieni. 
Cardigan w kolorze złotego piasku uszyłam z ciężkiej dzianiny, do prostokątnej formy dołączyłam rękawy i plisę przy dekolcie. Takie wdzianko przyda się również na naszą piękną polską jesień. 











piątek, 26 września 2014

plażowa mgiełka

Przed wyjazdem na wczasy obiecałam sobie, że walizkę zapełnię szytymi przeze mnie rzeczami o których marzyłam.Jedną z nich miało być plażowe, półprzezroczyste wdzianko, które można zarzucić na kostium kąpielowy.
Szyfon na tę tunikę kupiłam jeszcze wiosną, zachwycił mnie jego piękny wzór i delikatność.O dziwo szycie okazało się mało kłopotliwe, brzegi dały się łatwo podszyć i nic się nie naciągnęło mimo, że tkanina jest bardzo cieniutka. Mgiełka świetnie sprawdziła się podczas spacerów brzegiem morza, ochroniła przed nadmiarem słońca i sprawiła, że czułam się bardzo kobieco.






środa, 24 września 2014

muszle w słońcu

 Odwiedziliśmy już wiele miejsc w Chorwacji, ale nigdzie morze nie wyrzuca muszelek jak nad Bałtykiem, można je oczywiście kupić - piękne, okazałe, wyławiane przez nurków, ale to nie to samo. W tym roku moja siostra znalazła tylko trzy, małe muszelki podłużne, zwinięte w trąbki. Szybko jednak powędrowały same do wody, niesione na plecach mieszkających w nich krabów i tyle je widziałyśmy.
Szorty z wyciętym rąbkiem w kształt muszli i tunikę pokazywałam już przed wyjazdem, zestawione razem pasowały idealnie na wieczorne wypady do miasteczka.







wtorek, 23 września 2014

duża czarna, egzotyczna

Tkaninę z ozdobnym szlakiem kupiłam z myślą o długiej sukni, długo jednak zastanawiałam się jaki krój wybrać. Chcąc wyeksponować jak najwięcej wzoru, skroiłam najpierw szeroki dół, stanik powstał wg wykroju nr 130 z burdy 4/2013 . Tkanina to czysty poliester, szyje się fatalnie - maszyna przepuszcza ścieg,brzegi musiałam ratować taśmą na gorąco, ale nosi się świetnie!










poniedziałek, 22 września 2014

w stronę morza

Wróciłam i zamieniłam czyste wody Adriatyku na strugi deszczu, ale długo będę mieć w pamięci spokojny widok kołyszących się łódek i pięknych plaż Pagu.
Bluzkę z miękkiej dzianiny pokazywałam przed wczasami, luźny krój i cienka dzianina świetnie sprawdziły się w ciepłe dni, była to najczęściej używana rzecz podczas tych wczasów. Spodenki uszyłam z resztki bawełny.










sobota, 20 września 2014

Hermes w gaju

Wróciłam z podróży na wyspę Pag, na początek chcę Wam pokazać jedno z miejsc, które zrobiło na mnie największe wrażenie. Chorwackie miasto Lun jest niewielkim zwieńczeniem 60 kilometrowej wyspy. Małe kamienne domy wplecione w gaje oliwne wyglądają pięknie i jakże różni się ten krajobraz od tego, który znamy na co dzień. Zanim jednak krętą drogą dotrzemy na Lun koniecznym jest wstąpić do miejsca wręcz magicznego. Najstarsze gaje oliwne gdzie drzewa mają ponad tysiąc lat stały się rezerwatami przyrody. Kamienistą ścieżką przerośniętą korzeniami schodzimy coraz bardziej w dół, z każdej strony otacza nas ten jakże surowy krajobraz potężnych drzew o powykręcanych pniach i gałęziach. Jedne wyglądają masywnie i groźnie, inne urosły w delikatne kształty przypominające koronki - jedno z drzew z resztą nazywane jest Luńską Koronką. Wszędzie panuje spokój, nie czuć gorąca, z oddali słychać głos wszędobylskich Paskich owiec.
Wielką przyjemnością było spacerowanie w miejscu tak niesamowitym, wśród drzew, które były świadkami historii przez setki lat, w tunice uszytej z jedwabnej chusty firmy Hermes.