Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z czerwiec, 2013

droga przez szycie

Szyję od kiedy byłam mała, najpierw igłą do szycia ręcznego, potem na małej maszynie dla dzieci, a potem na starym Łuczniku Babci Kazi i zamiast na 18-te urodziny kupić sobie cokolwiek modnego ja kupiłam maszynę do szycia. Szczęście związane z kawałkami tkanin i nowymi wydaniami burdy czekającymi w kiosku towarzyszyło mi przez całe Liceum, potem wyjeżdżając na studia wiedziałam, że cały mój szyciowy kram jedzie ze mną i tak się stało jak tylko znalazłam współlokatorki gotowe na miarowy stukot rozchodzący się po mieszkaniu. Studia nie związane były z modą nijak, więc sama je sobie z nią związałam, co roku organizując pokazy swoich mini kolekcji, jak teraz patrzę na zdjęcia widzę jak mało umiałam, a skąd była ta odwaga by się chwalić światu? W sumie 20 lat minęło a ja nadal kocham szmatki, guziki i tasiemki, wiele się nauczyłam, nie boję się wyzwań szyciowych i powoli ufam sobie.
Dziś kilka wspomnień...

więcej fotek znajdziesz TU









prawdziwe kolory

Ogród - źródło koloru i natchnienia, czekam więc, aż samo przyjdzie...Tymczasem w pracy wyprzedaż - zapraszam!



wieczorne spacerowanie

Duszno, zielono, górsko - nic dodać nic ująć, wieczór ciepły, jakby wakacyjny w Bielsku. Szyfonowa tunika asymetryczna spod własnej igły + jeansy bcp - przede wszystkim wygodnie!









spódnica za 6zł w 20 minut na 30-te urodziny

Kolor tkaniny urzekł mnie swoją świeżością, gdy w sklepie okazało się, że kosztuje 3 zł za metr kupiłam całe 10m, resztkę dzianiny wygrzebałam z pracowni, wcześniej powstawały z tego tuniki na sprzedaż. Tkanina na spódnicę jest bardzo mocno lejąca i dość ciężka, za to lekko prześwituje więc wymagała doszycia haleczki. Wykrój najprostszy na Ziemi, odmierzona szerokość pasa z zapasem 10 cm i rozkloszowanie do dołu, oczywiście długość maxi maxi, gdyż na codzień z płaskimi sandałkami,ale od święta z pokaźnymi obcasami.
Święto było wczoraj, niespodziewanie odwiedziny urodzinowe mojej rodziny z tortem na te 30-te, kupa śmiechu i radości z mokrym od upału czołem. Spódnica miała być na wieczór na spacer po bielskich Błoniach, ale dopiero dziś miała swój inauguracyjny spacer. Coś czuję, że będzie to jeden z moich ulubionych ciuchów...















wzory z raju - eksperyment

Kiedyś kupiłam tę tkaninę pod wpływem impulsu, uszyłam kilka sukienek, kilka tunik dla znajomych i dla klientek, ale ja wciąż nie miałam pomysłu na siebie. Wczoraj wpadł mi ten odważny pomysł do głowy, żeby zrobić modny wzorzysty komplet ze spódnicą rozkloszowaną. Chciałam mieć dwa w jednym, móc nosić te części razem i osobno, ale okazuje się, że aby bluzka wyglądała dobrze ze spódnicą powina być krótsza (do zdjęć musiałam ją podwinąć), zaś do spodni jej długość jest idealna, no i co teraz? Trzeba uszyć bluzkę do spódnicy z czegoś innego bo tkaniny już nie ma, ale warto było spróbować eksperymentu. Krój spódnicy powstał z wykroju, który sama stworzyłam, dla mnie ta ilość tkaniny w obwodzie dołu jest ok, z koła to już za dużo, wypróbowałam to nosząc na studiach wiele kręcących się spódnic różnej maści (mając jeszcze trzy rozmiary mniej, ale co tam).
Wykrój bluzki to przeróbka tego z koszuli w kwiatki http://robakxxl.blogspot.com/2013/06/drugie-podejscie-do-koszuli.html, poskładałam tyl…

ciepło, cieplej, gorąco! uff!

Z myślą o sobocie u rodziców powstała sukienka z bawełny, mocno się gniecie,ale ma dodatek lycry więc powinna się nosić całkiem dobrze. Wcześniej szyłam żakiet dla Mamusi z tej samej tkaniny i ładnie się sprawdził na ślubie, mimo, że odprasowanie go wymagało cierpliwości.
















drugie podejście do koszuli

Szyfonowa koszula to teraz hit modowy, niestety jeśli chodzi o biuściaste 48 - w sklepach można pomarzyć o takim fasonie, są i owszem,ale bez rękawów, nie dopasowane w talii i jakieś nie dostosowane krojami do kobiecych krągłości. Nie bacząc na złe humory deszczowo - gradowe uszyłam ją w dwie godzinki, wykrój okazał się prosty, powiększyłam go do swoich potrzeb i jest. Nie można chyba nazwać tych kilku fotek sesją, ale gdzie tu robić zdjęcia jak na ogrodzie rzeka płynie.







kolia http://katherine.pl/ torebka mango lakier do paznokci F&F szminka ASTOR z serii Heidi




sukienka plażowa w ulewę i grad

Sukienki z szyfonu w kilku egzemplarzach powstały do sprzedaży, tkanina jest wiotka i lekko prześwitująca co szczególnie przyda się tym co wyjeżdżają na nadmorskie wakacje, a u nas tymczasem ulewa i grad.








szalona sikorka lub wystraszony gołąb - na pewno nie jaskółka!

Jakiś czas temu przeglądając blogi szyciowe natknęłam się na świetny pomysł tuniki z jaskółką na blogu
o rety! Mimo, że Pani blogerka udostępniła nawet rysunek owego ptaszka ja postanowiłam podjąć wyzwanie i sama go naszkicować. Farba do tkanin poszła w ruch, a właściwie gutta, która została mi po malowaniu na jedwabiu. Moja bluzka miała inaugurację w Lublinie, gdzie jako modelka produkowała się moja siostra, a teraz, że słońce wyszło chyba na dobre ja zaczęłam w niej chodzić. Tkanina przodu to sztuczny jedwab, lekko elastyczny - bardzo miły dla ciała, tył z dzianiny wiskozowej dla wygody.
No, a co do ptaszka - to na pewno nie jest jaskółka, wystraszony wyraz pyska może wskazywać, że ten ptak hamuje w locie by nie zderzyć się z szybą :) Szalona sikorka to bardziej lub wystarzony gołąb, jakoś tak do mnie pasuje niechcący!