Przejdź do głównej zawartości

ROZMIAR XXL - jak powiększyć wykrój?

  Niestety najczęściej jest tak, że najciekawsze wykroje w burdzie są dostępne w rozmiarach 36 - 44, wówczas jednak nie załamuję rąk tylko biorę się do pracy nad wykrojem. Każdy wykrój można przerobić na wiele sposobów, a operując wśród krojów z burdy czuję się dość bezpiecznie, że wszystko będzie pasować. Przed przystąpieniem do korygowania szablonu warto dobrze się zmierzyć i ocenić proporcje ciała. Ja noszę rozmiar 48, ale nawet jak na taki rozmiar mam duży biust i nie wielkie wcięcie w talii - przy pracy nad nowymi ubraniami muszę brać to pod uwagę. Wybierając krój zwracam uwagę na podkroje pach i szerokość w obszarze brzucha, aby wszystko było jak trzeba. Dziś w moje ręce trafiło nowe wydanie burdy i od razu urzekła mnie bluzka z baskinką, w ramach rozsądku jednak postanowiłam ją przerobić by pasowała do mojej sylwetki. To taki kompromis - będzie bluzka z ciekawym rękawem i cięciem na wysokości biustu, ale ze zmienionym dołem.
Znając swoje wymiary i wiedząc w jakich partiach ciała kreacja ma być bardziej dopasowana możemy przystąpić do pracy.Ja odrysowuję rozmiar 44 i nanoszę poprawki już z zapasem na szwy - dla mnie tak jest łatwiej, bo większość rzeczy szyję bez fastrygi na overlocku. Ewentualne poprawki łatwo nanieść już po przymiarce, jednak jeżeli mierzymy skrupulatnie możemy ich uniknąć i stworzyć idealny rozmiar dla siebie.
  Przyznam, że większość moich ubrań powstaje w ten sposób, trudno bowiem opierać jedynie na wykrojach plus, które mam wrażenie - powstają coraz bardziej bezmyślnie, jak sukienka poniżej.Wkrótce sesja z ukończoną bluzką!





sukienka w ramach kolekcji plus z aktualnego wydania burdy


Komentarze

  1. Ja też tak robię, i te strzałki na wykroju, czekam na efekt końcowy, pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  2. Też tak robię, trzeba sobie radzić. Wykroje plus tworzone są dla kobiet wysokich ,a rzeczy bardziej przypominające worki , przy moim wzroście to już katastrofa na całego.Więc zanim przystąpię do krojenia muszę się trochę napracować nad proporcjami.

    OdpowiedzUsuń
  3. To bardzo fajnie, że nie czekasz aż coś ciekawego trafi się w Burdzie w Twoim rozmiarze, tylko bierzesz sprawy w swoje ręce:-)
    A mi się często podobają modele, które właśnie zaczynają się od 44 i nie rzadko jestem zawiedziona, że tylko te rzeczy plus są ciekawe a reszta dziwaczna. Czekamy więc na sesję z gotową bluzką:-)
    pozdrawiam
    Ewa

    OdpowiedzUsuń
  4. Masz rację często wykroje plus są nudne i workowate, a normalne o wiele ciekawsze. Nosiłam 46, mam spory biust i stosunkowo duże wcięcie w talii (większe niż przewiduje Burda). Ostatnio się zawzięłam i zgubiłam trochę centymetrów i teraz świetnie wchodzę w 44 i nie muszę za bardzo przerabiać wykrojów (poza powiększeniem na biust i zmniejszeniem w talii :P).

    OdpowiedzUsuń
  5. Absolutnie się z Tobą zgadzam!! Wiele wykrojów plus jest po prostu... do niczego. Albo złośliwie powiększają tam gdzie nie powinny, albo są całkiem bezkształtne. Ale czasem znajdzie się kilka zgrabnych sukienek które tak pięknie ubierają, że modelka plus-size wygląda na znacznie szczuplejszą. Niestety te należą do rzadkości. I w najnowszym numerze się faktycznie nie postarali - spódnica z satynową wstawką z tyłu okropnie powiększa tyłek!!

    OdpowiedzUsuń
  6. A ja mam właśnie całkowicie odmienne zdanie.Często bardziej podobają mi modele z Plus.Może dlatego, że wolę luźniejsze ubrania i chodzę w workach:) Właśnie usiłuję przerobić sukienkę z Burdy 10/21014 w rozmiarówce plus na 38 i nie wiem co z tego wyjdzie.

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie znam się na szyciu ani nie mam rozmiaru XXL, ale przyznam, że artykuł ciekawy:)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty

Kamizelka do zadań specjalnych - o wykroju plus size Simplicity

Mimo, że to dopiero luty i za oknem biało, myślę już o wiośnie. Bardzo lubię ten czas intensywnej zieleni i pierwszych spacerów do ogrodu w poszukiwaniu pąków żonkili. Jest to jednak czas gdy często nie wiem co na siebie założyć, bo jest mi wiecznie zbyt gorąco. Słońce już praży, a na termometrach rośnie słupek rtęci, ale nadal nie ma wyczekiwanych 20 stopni i jakoś głupio rozebrać się jak do rosołu. W kurtce lub swetrze mogę wytrzymać chwilę, później już mnie kusi żeby się ich pozbyć. Żeby uniknąć wiosennego kataru wymyśliłam sobie ot coś jakby płaszcz bez rękawów - kamizelkę do zadań specjalnych - i na spacery i na zakupy i do pracy! Pierwszy raz sięgnęłam po taki kolor, był to jednak strzał w dziesiątkę, Co prawda wyglądam trochę jak leśniczy, ale podoba mi się. Tkanina jest mieszanką bawełny z poliestrem, ładnie zachowuje kształt. Chętnie uszyłabym z niej jeszcze parkę i spódnicę na zamek... W Outlecie Tkanin znalazłam też wykrój Simplicity, nigdy z nich nie korzystałam i przyz…

szerokie spodnie czyli jak ugryźć trendy i nie połamać zębów

Na wybiegach wśród kolekcji wiosna/lato 2018 pojawiły się znów szerokie spodnie. Nie wróżę im detronizacji rurek i tym podobnych o wąskich nogawkach,ale warto się przyjrzeć najnowszym modom i wybrać coś dla siebie. Tak! Pulchne panny też mogą podążać za trendami - choć lepiej nie brnąć na ślepo :)




  Kiedyś uwielbiałam ten fason, nawet o ekstremalnie szerokich nogawkach, później moda poszła w stronę getrów, legginsów, rurek, cygaretek a ja wraz z nią. Spodnie o wąskich lub zwężających się nogawkach łatwiej ogarnąć jeśli ma się trochę kilo za dużo. Spodnie typu Marlena Dietrich mogą być jednak świetną bazą do wielu stylizacji, a dobrze dobrane podkreślą to co chcemy. Zapomnijmy więc o stereotypach i spójrzmy na te gacie inaczej!
Mój model uszyłam z Simplicityi przerobiłam go dla swoich potrzeb, tu jednak powiem, że sam rysunek jest perfekcyjny, spodnie szybko się szyje i wszystko leży jak trzeba, nogawki nie mają prawa nigdzie uciekać ani się kręcić:) Tkanina to mieszanka bawełny z pol…

Jak ubrać się we wzory? Krótki poradnik dla sylwetki xxl

O tym, że nie mogę się obejść bez wzorzystych tkanin już wiecie. Nie jeden raz słyszałam, że jak ktoś ma tu i ówdzie za dużo to nie powinien nosić wzorów. Ja się pytam - dlaczego? To właśnie wzór potrafi nadać sylwetce proporcji i podkreślić jej atuty, może też oczywiście wszystko zepsuć. Znając kilka zasad można łatwo dopasować odpowiedni wzór do siebie. Nie noś pasków, nie noś drobnych wzorów, nie noś geometrycznych wzorów - te rady niech pójdą
w zapomnienie! Ja noszę i czuję się świetnie!
Spójrzcie na te manekiny - który wydaje się najszczuplejszy? Tak! Ten jasny w gałązki - to właśnie zasługa wzoru, rozłożony jest nierównomiernie i rzadko na tkaninie, dodatkowo jest podłużny
i skośny,
wszystko to sprawia, że oszukujemy oko. Lubicie grochy? Ja lubię, ale unikam takich dużych wzorów, a tym bardziej jasnych na ciemnym tle. Jeśli własnie taki wzór się Wam podoba dobierzcie wykrój w którym wzór stanowić będzie tylko cześć, np. panel na środku sukienki lub bluzy - w ten sposób uniknie…