Przejdź do głównej zawartości

koszula maklerska

W związku z nowymi obowiązkami zawodowymi pojawiła się konieczność dostosowania mojego ubioru do panującego w firmie dress codu. Nie jest to prosta sprawa biorąc pod uwagę, że pracownicy mają nosić szare koszule typu Winchester - z białym kołnierzem, a producent, który nas ubiera nie szyje powyżej rozmiaru 44. Nie pozostało mi nic innego jak podjąć się wyzwania i uszyć moje stroje do pracy samodzielnie.


Wybrałam bawełnę z dodatkiem lycry, aby tkanina lepiej się układała na sylwetce - czy był to trafny wybór okaże się w noszeniu.
Wykorzystałam wykrój z burdy plus, który niestety musiałam znacznie zmodyfikować zaszewkami, aby w końcu uzyskać pożądany efekt.
Stójkę kołnierza - inaczej niż w typowych maklerkach odszyłam tkaniną szarą, aby koszula była bardziej praktyczna w noszeniu.
Guziki odprułam od za małej koszuli męża - dzięki czemu zaoszczędziłam całe 12 zł.
Niestety nie jestem zadowolona z odszycia dziurek, jednak to co uzyskałam to maksimum, które mogę wyciągnąć z mojej maszyny.
Już wkrótce postaram się pokazać mojego Winchestera na sobie.










Komentarze

  1. To kiepski producent jeśli nie szyje powyżej pewnego rozmiaru.
    Twoja koszula wygląda bardzo profesjonalnie. Myślę, że wybór materiału był trafny i będzie Ci się ją wygodnie nosiło. Inni pracownicy mogą tylko pozazdrościć :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki!Z formalną odzieżą XXL jest w Polsce problem - trudno kupić ładne spodnium lub koszule w rozmiarze 46 lub 48 więc dużo szycia przede mną.

      Usuń
  2. Bardzo fajna ta koszula, ja osobiście nie lubię szyć koszul, a jeśli chodzi o producentów którzy nie szyją powyżej rozmiaru 44 to fakt, ale dzięki nim, ja jako mała pracownia mam pracę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tacy ludzie jak Ty są potrzebni!

      Usuń
  3. Koszula wyszła Ci świetnie, jestem ciekawa jak będziesz wyglądać. Dziwny ten producent ale tak to już z nimi czasem bywa, myślą, że nie ma ludzi którzy noszą większe rozmiary niż 44.

    OdpowiedzUsuń
  4. Bo jak powyżej 44 to już ubierać się nie trzeba. Jakby rozmiar ubrania miał jakieś znaczenie. Ja noszę górę na 46 to też bym się nie zmieściła. Chyba powinnyśmy zacząć zakładać worki jutowe... ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hmm worek mi nie pasuje w kolorze:)

      Usuń
  5. Mam nadzieję że pracodawca zwróci Ci za materiały i czas poswiecony na uszycie koszuli!!! Swoją drogą piękna koszula! Ja w przyszły weekend bede szyła koszule ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. swoja własna bardziej cieszy :) z racji tej ze masz niesamowita urodę to chętnie zobaczę ja na tobie jak się prezentuje :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszy i już ją przetestowałam - wiem co zrobić inaczej w następnej! Dziękuję za komplement:)

      Usuń
  7. Jestem tu pierwszy raz, obejrzałam kilka postów, przymierzam się do szycia swojej pierwszej koszuli i jestem zachwycona Twoją, jest wspaniała! Musiałaś w nią włożyć ogromną pracę, nie mogę się nadziwić! Piękna :)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty

ROZMIAR XXL - jak powiększyć wykrój?

Niestety najczęściej jest tak, że najciekawsze wykroje w burdzie są dostępne w rozmiarach 36 - 44, wówczas jednak nie załamuję rąk tylko biorę się do pracy nad wykrojem. Każdy wykrój można przerobić na wiele sposobów, a operując wśród krojów z burdy czuję się dość bezpiecznie, że wszystko będzie pasować. Przed przystąpieniem do korygowania szablonu warto dobrze się zmierzyć i ocenić proporcje ciała. Ja noszę rozmiar 48, ale nawet jak na taki rozmiar mam duży biust i nie wielkie wcięcie w talii - przy pracy nad nowymi ubraniami muszę brać to pod uwagę. Wybierając krój zwracam uwagę na podkroje pach i szerokość w obszarze brzucha, aby wszystko było jak trzeba. Dziś w moje ręce trafiło nowe wydanie burdy i od razu urzekła mnie bluzka z baskinką, w ramach rozsądku jednak postanowiłam ją przerobić by pasowała do mojej sylwetki. To taki kompromis - będzie bluzka z ciekawym rękawem i cięciem na wysokości biustu, ale ze zmienionym dołem.  Znając swoje wymiary i wiedząc w jakich partiach cia…

modna spódnica z niemodnych spodni

Dziś przepis na szybką metamorfozę spodni. Na pewno każdy z Was znajdzie w swojej szafie zalegające gdzieś na dnie, nielubiane lub niemodne stare jeansy. Można je szybko i tanio zamienić w nowy ciuch, który stanie się być może tym ukochanym.

Do metamorfozy potrzebne są:


spodnie jeansoweaplikacje nożyczkiszpilkimaszyna do szyciażelazko
 Zmierz spodnie i wyznacz długość jaka Ci odpowiada, jeżeli spódnicę chcesz podwinąć pamiętaj o dodaniu zapasu. Obetnij nogawki wg wyznaczonej długości. Natnij spodnie przy szwie wewnętrznym,aż do szwu łączącego w kroku przechodzącego do zamka, uważaj by nie uszkodzić ozdobnego szwu. Nałóż dwie nogawki na siebie na środku spódnicy tak aby powstał przód spódnicy z rozporkiem. Przypnij szpilkami.

Przewróć spodnie na lewą stronę i zaznacz prosty szew środkowy wg złożenia.Przypnij szpilkami.
Zszyj szew środkowy przodu.Zszyj szew środkowy tyłu aż do zgubienia. Naszyj aplikacje, jeżeli używasz termoaplikacji dla pewności też warto je przyszyć.Szyj drobnym ściegiem - …

zrzuć ciężar z ramion czyli bluzka off shoulder

Bluzki hiszpanki, carmen, off shoulder to hit sezonu wiosna/lato 2017.
W sklepach pojawiło się mnóstwo ciekawych propozycji, nawet w większych rozmiarach np. F&F lub C&A, ale ja postanowiłam uszyć własną wersję.
Mały zasnął z tatą więc prędko pobiegłam do pracowni, a że jest w piwnicy turkot maszyny nie dochodzi do jego sypialni, więc mogłam spokojnie pracować. Uznałam, że szybciej sama zrobię wykrój niż znajdę to co chcę w burdach. Wystarczył wykrój na ulubioną bluzkę, który zawsze mam pod ręką, skorygowałam wysokość dekoltu i poszerzyłam rękawki, żeby móc je później zmarszczyć. Wszystko zajęło 40 minut, z bawełnianą tkaniną szło "jak po maśle" i mam swoją eksponującą ramiona bluzkę.










Podsumowanie:

koszty: tkanina haftowana bawełniana kupiona sto lat temu resztka z szycia zasłonek do łazienki, ok 1,2m za jakieś 6zł + nici z zasobów pracowni + gumka = 8zł

czas przygotowania: 40 minut razem z robieniem wykroju

stopień trudności: łatwe i przyjemne