środa, 9 kwietnia 2014

retro na 90 - kę

Babcia Zosia - babcia mojego męża, w Niedziele Palmową będzie świętowała swoje 90 - te urodziny. Jak przystało na tak wielką okazję zjedzie się cała rodzina aby zasiąść do uroczystego obiadu. Pamiętam dzień w którym ją poznałam, jeszcze przed zaręczynami przyjechałam do mojego Marcina aby towarzyszyć mu podczas chrzcin na których miał być ojcem chrzestnym dla małego Grzesia. Wszyscy się krzątali w domu i przyszła Babcia, szybko wyłapała mnie wzrokiem z tłumu, zaraz później zostałam przedstawiona, a już dziesięć minut później Zosia nie omieszkała zwrócić uwagi na mój dekolt czarnej sukienki,który jej zdaniem był stanowczo za duży. Później przy obiedzie wypadło, że miałam miejsce zaraz obok Babci, siedziałam trochę przerażona, ale gdy Zosia zaczęła na cały głos krytykować jedzenie, że kotlety nie dobre i w domu by lepsze zrobiła, że te kelnerki jakieś niemrawe i w ogóle bez sensu taka impreza w restauracji wiedziałam,że Babcia po prostu ma taki charakter i to się nie zmieni. Jednego dnia pogodna i "nieba by przychyliła" każdemu, drugiego tak chmurna i "szukająca dziury w całym", bezkompromisowa i nieprzewidywalna, o łagodnej twarzy i białych włosach, kobieta pełna temperamentu.
Ja na niedzielę przygotowałam sukienkę z kwiecistej bawełny z lycrą, o prostym kroju z wydłużonym tyłem i małym dekoltem, który nie przyciągnie zbytnio uwagi...












1 komentarz:

  1. Ładna sukienka z ładnego materiału. A Babcie ,cóż to prawdziwy dar ją mieć.

    OdpowiedzUsuń