poniedziałek, 30 grudnia 2013

niespodzianki

Ten rok minął jakoś szybciej niż inne, mimo, że w jego trakcie myślałam, że już nigdy się nie zakończy. Absolutnie nie jestem przesądna ale, ta 13-stka nie była szczęśliwa, przeciwności mnożyły się jak grzyby po deszczu i dopiero z końcem roku można powiedzieć, że odetchnęłam.Mam nadzieję, że ten rok który nadchodzi przyniesie więcej optymizmu i radości.Tymczasem ku mojemu zaskoczeniu piszę 100 post na blogu, nie wiem kiedy i nie wiem jak to zrobiłam, ale fakt, że ja tu jestem i Wy jesteście sprawia, że chce się 100 razy bardziej robić to co przecież kocham! Dziękuję za tą obecność!

Na koniec tego roku dziś pokażę Wam płaszcz, który uszyłam ostatnio.Zima rozpieszcza nas tu na podgórzu słońcem więc płaszcz jest tylko na podszewce, bo sama tkanina jest już dość ciepła.Jak zwykle nie obeszło się bez wątpliwości i prucia, najpierw nie było kieszeni, ale jednak po uszyciu całości bardzo mi ich brakowało, więc sprułam boki i są. Pasek był z tkaniny w kratkę, ale jakoś nie ładnie wyglądał, więc uszyłam nowy ze skórki.A co do skórki właśnie, to jakaś jest nieziemska, bo moja maszyna nawet złośliwie nie zamruczała szyjąc ją, wszystko szło gładko i bez problemów.Wykrój jest wciąż ten sam co w płaszczu z kołnierzem szalowym z burdy 10/2011, ale zmieniłam mu kołnierz i dodałam cięcia na tyle, aby płaszcz był bardziej dopasowany.Niestety panel ze skórki na dole musiał się przesunąć pewnie o jakieś 2-3 mm przy stębnowaniu i przód lekko "wyje" co bardzo mi przeszkadza, więc jak mnie natchnie to muszę spruć, z tym, że boję się, że zostaną tam wielkie dziury po szwie. A co do wątpliwości - czy mi pasuje ten płaszcz? Zawsze gdy odważę się na coś tak innego pojawia się w głowie myśl - czy ja nie wyglądam śmiesznie?






8 komentarzy:

  1. Stałaś się prawdziwą specjalistką od płaszczy! *^o^* Świetny pomysł z połączeniem tych dwóch tkanin o różnych fakturach, kolorach, i uważam, że bardzo Ci pasuje! W Warszawie też wiosna, na zimę chyba jeszcze musimy poczekać... *^v^*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję serdecznie! To prawda- pokochałam szycie płaszczy:)

      Usuń
  2. Jezusie, dlaczego miałabyś wyglądać śmiesznie?! Płaszcz jest piękny, a Ty w nim wyglądasz ŚWIETNIE!

    A.

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetny płaszcz i ślicznie w nim wyglądasz. Ja wychodzę z założenia,że to ja mam się dobrze czuć w tym co uszyłam, a jeśli ty się tak czujesz to dobrze, bo naprawdę ładnie Ci w tym płaszczu.

    OdpowiedzUsuń
  4. O matko, mnie tez doprowadza do szalu takie niby male przesuniecie o 2 mm. Wczoraj uszylam spodniczke ze skaju i wlasnie pasek na gorze mi "wyje". Mialam ja dzisiaj wlozyc, ale przeciez nie zaloze czegos gdzie wszystko nie jest dopracowane na 99,9%! Nawet jak ta gore daloby sie ukryc pod bluzka.
    Plaszcz jak zwykle super, wszyscy moga Ci go jedynie pozazdroscic, bo nikt takiego nie bedzie mial.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja właśnie już planuje odprucie tego dołu od płaszcza i zrobienie go na nowo, bo jakoś nie mogę o tych 2mm zapomnieć:)

      Usuń