sobota, 14 grudnia 2013

pstrokata angora

Z nadzieją, że ta zima w końcu przyjdzie uszyłam dziś sukienkę z mięciutkiej angory w dziwny, lekko psychodeliczny wzór. Krój prosty kimono z doszytym rękawkiem zrobiłam sama, korzystam z niego co jakiś czas gdy potrzebuję czegoś nowego, a czasu mam niewiele.
aaaa i eksperyment z włosami, które miały być miodowe blond a są brązowo - wiewiórkowe jak stwierdził mój mąż - uważam mimo wszystko za udany, za parę tygodni włosy się zmyją a póki co jestem poważniejsza:)





4 komentarze:

  1. Sukienka ma bardzo fajny wzór. A gdzie ten ładny kolor włosów co był? Mi się bardziej podobał :) ale kobiety zawsze lubią jakieś zmiany.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. och kolor znikł był, ale mam nadzieję, ze tylko na chwilkę bo ja też już się do niego przyzwyczaiłam:) tak to czasem bywa z tymi kolorami jak się eksperymentuje!

      Usuń
  2. Bardzo fajna sukienka, aż mnie naszła ochota, żeby sobie taką sprawić...

    A.

    OdpowiedzUsuń
  3. Fajna sukienka, lubię takie proste ,szybkie do uszycia rzeczy.

    OdpowiedzUsuń