piątek, 7 marca 2014

płaszcz po przejściach

Pamiętacie jak pisałam, że drażni mnie choćby kilka milimetrów krzywego szwu, nierówności czy jakiekolwiek niedociągnięcie na rzeczach które szyję? Zwykle takie ciuchy trafiają do pudła "na potem" i najczęściej już nigdy z niego nie wracają do garderoby. Tym razem mimo wielkiego zniechęcenia do płaszcza ze skórzanymi wstawkami wzięłam się za jego przerabianie szybciej niż przypuszczałam. Efekt "przed" możecie zobaczyć we wcześniejszym poście
Zlikwidowałam to, co "spędzało mi sen z powiek" czyli skórzany dół i obszycia rękawów - w ten sposób powstała kurtka na wiosnę i jesień ze skórzanymi mankietami i doszytymi ze ściągacza rękawkami. Teraz już mogę spokojnie nosić ten uszytek i przyznam, że w tej wersji jest dużo bardziej praktyczny.





1 komentarz:

  1. Ciekawie wyszła Ci ta przeróbka, kurtka jest fajna i wyglądasz w niej bardzo dobrze.

    OdpowiedzUsuń