Przejdź do głównej zawartości

Hermes w gaju

Wróciłam z podróży na wyspę Pag, na początek chcę Wam pokazać jedno z miejsc, które zrobiło na mnie największe wrażenie. Chorwackie miasto Lun jest niewielkim zwieńczeniem 60 kilometrowej wyspy. Małe kamienne domy wplecione w gaje oliwne wyglądają pięknie i jakże różni się ten krajobraz od tego, który znamy na co dzień. Zanim jednak krętą drogą dotrzemy na Lun koniecznym jest wstąpić do miejsca wręcz magicznego. Najstarsze gaje oliwne gdzie drzewa mają ponad tysiąc lat stały się rezerwatami przyrody. Kamienistą ścieżką przerośniętą korzeniami schodzimy coraz bardziej w dół, z każdej strony otacza nas ten jakże surowy krajobraz potężnych drzew o powykręcanych pniach i gałęziach. Jedne wyglądają masywnie i groźnie, inne urosły w delikatne kształty przypominające koronki - jedno z drzew z resztą nazywane jest Luńską Koronką. Wszędzie panuje spokój, nie czuć gorąca, z oddali słychać głos wszędobylskich Paskich owiec.
Wielką przyjemnością było spacerowanie w miejscu tak niesamowitym, wśród drzew, które były świadkami historii przez setki lat, w tunice uszytej z jedwabnej chusty firmy Hermes. 












Komentarze

  1. Zachwycające zdjęcia, bajeczna kraina i te drzewa oliwne, niesamowite. Tunika śliczna w sam raz na upały:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto tam pojechać bo wrażenia są niezapomniane.

      Usuń
  2. Piękne zdjęcia, uwielbiam Chorwację :) Tunika bardzo mi się podoba, koniecznie muszę sobie taką uszyć na przyszły rok :) Świetnie w niej wyglądasz :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki! Jedwab świetnie się sprawdził w wyższych temperaturach i ku mojemu zdziwieniu wcale mocno się nie gniecie:)

      Usuń
  3. Świetna tunika, recykling tkaniny super zrobiony. A jaka tkanina jest wykorzystana na tył?

    OdpowiedzUsuń
  4. Rewelacyjna tunika, bardzo oryginalna!!!

    OdpowiedzUsuń
  5. Wow, przepiękna tunika. oglądam twój blog i wszystko mi się tu u Ciebie podoba, więc rozgoszczę się i zostanę na dłużej.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty

liski dla małego liska - szyjemy pościel!

Gucio spojrzał na nową poduszkę w kształcie liska i zapytał: " miau? miau?". Ciężko wytłumaczyć co to lis i pokazać jak on robi...
Lisy są w dizajnie wykorzystywane bardzo często, stały się popularne jakiś czas temu i tak zostało. Mnożą się propozycje obrazków, nadruków na tkaninach, ozdób. Mnie ten liskowy temat też się bardzo podoba, ale ta powtarzalność jaką uzyskuje się przez kupowanie wszystkiego w sklepach i odwzorowywanie fotografii zaaranżowanych pokoi dziecięcych mi nie odpowiada. Nie wyobrażam sobie jak nasz mały mógłby mieszkać w takim sterylnym, ułożonym pokoju gdzie nie ma zabawek tylko wszystko jest ozdobą. Przecież dziecięcy pokój musi żyć!




 Do uszycia pościeli dla synka wykorzystałam pościel  150 cm x 200 cm w trójkąty kupioną w Ikea oraz kawałek bawełny w las i zwierzątka. Kołderka ma rozmiar 120 cm x 90 cm, więc po wycięciu części zostało dużo na coś jeszcze. Bawełna z Ikei jest świetnej jakości i tak pomyślałam, że może być idealna na kolorową podszewkę…

coś nowego ze starego - aplikacje

Sezon na wyszywane ozdoby na ubraniach trwa, kto nie ma zdolności do wyszywania (lub cierpliwości) ani pomocnej maszyny hafciarki może z powodzeniem wykorzystać gotowe aplikacje. Ja mogłabym wyszywać, bo lubię, ale zupełnie nie mam kiedy tego robić, a przy małym dziecku siedzenie z igłą w dłoni też nie jest zbyt możliwe. Przemierzam odmęty aliekspress nocami, znajduję różne różności, między innymi akcesoria do szycia i ozdoby. Jest tego tyle, że ciężko się zdecydować. Mam już jednak swoich faworytów - to aplikacje do prasowania. Dziś krótki opis (szczególnie dla początkujących) jak radzić sobie z ich dopasowaniem do ubrania.




  Dzianinowy żakiet, a raczej bluza o kroju przy ciele przeleżał w szafie już swoje. Kupiłam go przez internet, był tani więc pomyślałam, że zimą przyda się coś na wierzch. Niestety jakoś nie przypadł mi do gustu, ale zostawiłam go z myślą, że może się jeszcze przyda a za 20 zł nie warto go odsyłać.
Gdy przyszła mi nowa paczka z Chin i zobaczyłam te kwiaty pomyśl…

ROZMIAR XXL - jak powiększyć wykrój?

Niestety najczęściej jest tak, że najciekawsze wykroje w burdzie są dostępne w rozmiarach 36 - 44, wówczas jednak nie załamuję rąk tylko biorę się do pracy nad wykrojem. Każdy wykrój można przerobić na wiele sposobów, a operując wśród krojów z burdy czuję się dość bezpiecznie, że wszystko będzie pasować. Przed przystąpieniem do korygowania szablonu warto dobrze się zmierzyć i ocenić proporcje ciała. Ja noszę rozmiar 48, ale nawet jak na taki rozmiar mam duży biust i nie wielkie wcięcie w talii - przy pracy nad nowymi ubraniami muszę brać to pod uwagę. Wybierając krój zwracam uwagę na podkroje pach i szerokość w obszarze brzucha, aby wszystko było jak trzeba. Dziś w moje ręce trafiło nowe wydanie burdy i od razu urzekła mnie bluzka z baskinką, w ramach rozsądku jednak postanowiłam ją przerobić by pasowała do mojej sylwetki. To taki kompromis - będzie bluzka z ciekawym rękawem i cięciem na wysokości biustu, ale ze zmienionym dołem.
Znając swoje wymiary i wiedząc w jakich partiach ciał…