czwartek, 15 sierpnia 2013

marynarskie klimaty

Na wycieczkę z mężem, na spacer wzdłuż zapory, marynarsko ale bez pływania... Bardzo lubię połączenie granatu, bieli i malinowego, tym razem tylko żakiet - wdzianko szyte było przeze mnie, lniane na okrągłym karczku. W samej bluzce w paski wyglądałabym jak konkurencja pszczółki Maji, z narzutką czuję się swobodniej a sylwetka nabiera proporcji, każdej xx-elce polecam ubrania " na cebulkę" nawet w lecie:)











1 komentarz:

  1. Wygladasz swietnie! Takze uwielbiam zestawienie bieli i granatu. Tydzien temu kupilam nawet material w takich kolorach. Jak uporam sie ze spodniami i sukienka zabieram sie za... no wlasnie... chyba powstanie z niego spodnica lub sukienka.

    OdpowiedzUsuń