piątek, 8 sierpnia 2014

po macoszemu

Wkrótce ukaże się nowa burda plus i nie mogę przemilczeć jej zapowiedzi. Z tego co widać na zagranicznych stronach burdy redakcja znów postanowiła zebrać "stare wykroje" ukazujące się w burdach i dołożyć kilka nowych. Jestem rozczarowana, że dwa razy do roku nie można postarać się bardziej. Ja wiem, że kobiet puszystych jest statystycznie mniej, wiem, że nie jesteśmy normą, ale tak! jesteśmy normalne! Skąd więc pomysł by potraktować nas po macoszemu?
W ciągu roku w kąciku plus w burdzie pojawia się wystarczająco dużo modeli "dziwnych", które nijak nie pasują ani do nowoczesnej kobiety a już tym bardziej do krągłej sylwetki. Ktoś tu idzie na łatwiznę podsuwając modele obszerne, które niestety sprawiają, że kobieta z szerszymi biodrami, wydatnym biustem i brzuszkiem będzie wyglądać bezkształtnie skryta pod warstwą tkaniny.
Od lat szyję dla pań puszystych, sama wiele przećwiczyłam na sobie i wiem, że nie tędy droga. My też chcemy wyglądać atrakcyjnie, młodo i modnie!

"nowa" burda plus





okropności dla puszystych








wykroje godne polecenia wg mnie




wszystkie zdjęcia pochodzą z http://www.burdastyle.de

5 komentarzy:

  1. Masz w 100% rację, też zauważyłam ,że burda odgrzewa stare wykroje. Albo dają takie,że przypomina to luźny worek z falbankami. Zapewne i tak kupie, i coś uszyję. Ale kolejny raz się zawiodłam.

    OdpowiedzUsuń
  2. Nawiązując do tematyki chciałabym zaprosić Cię do odwiedzin i obserwacji bloga sklepu Bakokrawiectwo z elegancką i szykowną odzieżą xxl. Zapraszam! ;)
    http://duze-jest-piekne.blogspot.com/
    www.bakokrawiectwo.pl

    OdpowiedzUsuń
  3. No faktycznie same dziwne rzeczy z dziwnych materiałów. Najlepsza ;-) ta niebieska sukienka - może i byłaby fajna ale nie z połyskującego materiału i 3 nr za duża na modelkę. Najgorsze że w większości gdzieś już raz pokazane. Ale Burda dla dzieci na tych samych zasadach jest robiona, czyli nic nowego dla kogoś kto śledzi poszczególne nr-y. Trochę nie fair.

    OdpowiedzUsuń
  4. Ogólnie się zgadzam - odgrzewane kotlety w formie namiotów. Ale muszę powiedzieć, że tę sukienkę niebieską (ostatni "koszmarek") szyłam, tylko z beżowego lnu i wrzosowej satyny na lewa stronę (panele boczne) i to jedna z moich ukochanych letnich sukienek - luźna, ale o dziwo nie wyglądam w niej jak w worku. A mam figurę klepsydry (wprawdzie klepsydry w kołdrze, ale jednak - duży biust, szerokie biodra i stosunkowo wąska talia do tego).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za komentarz - warto wiedzieć, że przećwiczyłaś ten wykrój i jest lepszy niż na pierwszy rzut oka:)

      Usuń