środa, 25 czerwca 2014

ołówkowa siostra bliźniaczka

Pozostając w klimatach prześwitów uszyłam jeszcze jedną spódnicę z wstawką. Przyznam, że fason ołówkowy jest dla mnie bardziej naturalny niż ten z kontrafałdami i to pewnie ten egzemplarz będę nosić częściej. Taka spódnica pasuje do większości "gór" i w związku z tym jest bardziej uniwersalna. Szyjąc jej "bliźniaczkę" wiedziałam już, że do prostego fasonu trzeba wykorzystać inną tkaninę - ta jest bardziej sztuczna, ale za to lepiej się układa i ku mej radości nie gniecie się zbyt. Kolor też jest inny - to czysta biel, nie krem jak u "siostry". Wstawkę umieściłam tylko na przodzie spódnicy gdyż ten tiul trochę "gryzie" :)






17 komentarzy:

  1. Super! chyba bym zrobiła dookoła ta siateczkę . może i ja się skusze na taka ;) tylko z skąd wziąć taka siateczkę ...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wystarczy kawałek tiulu, nawet sztywnego lub organzy - tez będzie ładnie, kupisz taniej w sklepie z firankami niż z tkaninami.

      Usuń
  2. Oj kusisz tymi przezroczystościami, kusisz bardzo:) W wersji ołówkowej ten motyw podoba mi się jeszcze bardziej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mnie chyba też bardziej się podoba:)

      Usuń
  3. Pięknie wyszła Ci ta spódniczka, wyglądasz bardzo ładnie.

    OdpowiedzUsuń
  4. Spódniczka jest przepiękna:):)

    OdpowiedzUsuń
  5. może i ta jest bardziej praktyczna i "okiełznana",ale kontrafałdy porwały moje serce;)świetna spódnica, idę szukać tiulu...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak! ta jest bardziej zachowawcza a do tej z kontrafałdami potrzeba trochę odwagi:) cieszę się, że się podoba!

      Usuń
  6. witam! porownujac obie spodniczki zdecydowanie ta jest najlepsza! ta z kontrfaldami dodala ci kilogramow i to sporo.a ta prosta lekkosci , zwiewnosci.i ja uciekam coraz bardziej do tych przeswitow i chyba sie skusze.tylko znajde odpowiedni material.super!pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja też wolę tą! nie zrezygnuję jednak z noszenia tej szerokiej, ale zmienię bluzkę na dopasowaną by trochę się odchudzić optycznie:)

      Usuń
  7. Genialne są obydwie wersje spódnicy ołówkowa i rozkloszowanej! Do Ciebie zdecydowanie bardzieje pasuję ołówkowa. Z pewnością będę tutaj zaglądać, bo uwielbiam obserwować ludzi z tą samą pasją do życia, mających odwagę prezentować to na blogu jak ja. pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję i zapraszam do obserwowania!

      Usuń
  8. Znalazłam Cię w stylizacjach w Burdzie a,że zaczynam a właściwie zaczęłam przygodę z krawiectwem to chłonę wszystkie "ciekawostki" i inspiracje.
    Pozdrawiam i idę dalej przeglądać Twoje wpisy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. cieszę się, że tu wpadałaś i zapraszam do śledzenia mojego szycia:)

      Usuń
  9. Rewelacja z tym prześwitem!!! Super szyjesz i fajnie przegląda się Twojego bloga!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo! mam nadzieję, że coś Cię zainspiruje! Zapraszam do obserwowania bloga!

      Usuń