Przejdź do głównej zawartości

złe ujęcia

Uszyć coś to jedno - zrobić swemu dziełu zdjęcie, które nada się do pokazania to co innego. Na amatorów mody i fotografii podczas realizowania sesji czyha wiele niemiłych niespodzianek. Mimo przygotowań, dokładnego prasowania kreacji, czesania się dłużej niż 3 minuty, robienia makijażu z użyciem różu i bronzera, malowania paznokci na kolor zgodny z całością może Was w ostatnim momencie wytrącić coś z równowagi. Dajmy na to - wiatr, gdy jest potrzebny by podwiać zwiewną suknię i nadać modelce dość koniecznej lekkości - nie ma go, źdźbło trawy nawet się nie kiwnie. Gdy jednak chcemy aby nasze misterne loki przetrwały te 10 minut męki zdjęciowej - akurat zrywa się jakby przyleciał z misją psucia efektu naszej pracy. Cóż, nie on jeden, o słońcu może lepiej nie wspominać. Chwilę przed ustawieniem pięknie oblewa twarz modelki, uwydatniając zalety, gdy jednak spust migawki zostanie naciśnięty - gaśnie, jakby było umówione co do sekundy. Oprócz warunków atmosferycznych zaszkodzić Wam może jeszcze wiele innych spraw - głupia mina razy tysiąc robiona na skutek komentarzy fotografa, dziwnie ułożone ciało, które samo broni się przed tymi zdjęciami, ręce są jakieś wiotkie, nogi koślawe, biust nienaturalnie powiększony, kiepskie tło, dziwna perspektywa, która sprawi, że modelka wygląda jak w krzywym zwierciadle. Jeżeli więc po zrobieniu 50 zdjęć okaże się, że ani jedno nie jest na tyle dobre by Was zadowolić może pocieszy Was to, że ja mam tak samo i wciąż z tym walczę. Dziś kilka zdjęć z tych nieudanych sesji, które wciąż trzeba powtórzyć.












Komentarze

  1. no z tymi zdjęciami to wlasnie tak bywa:) ale przyznam ze piękne spodnie te bialo czarne! super material az zamazylam się o takich samych .... pozdrawiam !

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja też tak mam, mąż robi mi setki ujęć, według niego są ok a ja mam problem żeby coś wybrać. Najlepiej byłoby nosić ze sobą wielkie lustro żeby widzieć w nim swoje pozy. A już najbardziej się wkurzam jeśli na zdjęciu mam idealnie ułożoną sylwetkę, tło jest świetne i tylko moja mina straszy albo mam zamknięte oczy - można się popłakać. Co do warunków atmosferycznych zawsze są inne niż się spodziewałam, najgorzej gdy zaplanuję sobie sesję na niedzielę, przychodzi ten dzień i pada :(

    OdpowiedzUsuń
  3. Ach te zdjęcia... najlepsze są te z na wpół zamkniętymi oczami ;) Gratuluję odwagi, bo trzeba ją mieć, by opublikować nieudane foty :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo fotogeniczna i elegancka z Ciebie kobieta. Na wszystkich zdjęciach widać tą klasę, nawet jeśli uważasz je za nieudane.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj ja nie uważam żeby obiektyw mnie lubił:) ale staram się zaprzyjaźnić!

      Usuń

Prześlij komentarz

Popularne posty

liski dla małego liska - szyjemy pościel!

Gucio spojrzał na nową poduszkę w kształcie liska i zapytał: " miau? miau?". Ciężko wytłumaczyć co to lis i pokazać jak on robi...
Lisy są w dizajnie wykorzystywane bardzo często, stały się popularne jakiś czas temu i tak zostało. Mnożą się propozycje obrazków, nadruków na tkaninach, ozdób. Mnie ten liskowy temat też się bardzo podoba, ale ta powtarzalność jaką uzyskuje się przez kupowanie wszystkiego w sklepach i odwzorowywanie fotografii zaaranżowanych pokoi dziecięcych mi nie odpowiada. Nie wyobrażam sobie jak nasz mały mógłby mieszkać w takim sterylnym, ułożonym pokoju gdzie nie ma zabawek tylko wszystko jest ozdobą. Przecież dziecięcy pokój musi żyć!




 Do uszycia pościeli dla synka wykorzystałam pościel  150 cm x 200 cm w trójkąty kupioną w Ikea oraz kawałek bawełny w las i zwierzątka. Kołderka ma rozmiar 120 cm x 90 cm, więc po wycięciu części zostało dużo na coś jeszcze. Bawełna z Ikei jest świetnej jakości i tak pomyślałam, że może być idealna na kolorową podszewkę…

coś nowego ze starego - aplikacje

Sezon na wyszywane ozdoby na ubraniach trwa, kto nie ma zdolności do wyszywania (lub cierpliwości) ani pomocnej maszyny hafciarki może z powodzeniem wykorzystać gotowe aplikacje. Ja mogłabym wyszywać, bo lubię, ale zupełnie nie mam kiedy tego robić, a przy małym dziecku siedzenie z igłą w dłoni też nie jest zbyt możliwe. Przemierzam odmęty aliekspress nocami, znajduję różne różności, między innymi akcesoria do szycia i ozdoby. Jest tego tyle, że ciężko się zdecydować. Mam już jednak swoich faworytów - to aplikacje do prasowania. Dziś krótki opis (szczególnie dla początkujących) jak radzić sobie z ich dopasowaniem do ubrania.




  Dzianinowy żakiet, a raczej bluza o kroju przy ciele przeleżał w szafie już swoje. Kupiłam go przez internet, był tani więc pomyślałam, że zimą przyda się coś na wierzch. Niestety jakoś nie przypadł mi do gustu, ale zostawiłam go z myślą, że może się jeszcze przyda a za 20 zł nie warto go odsyłać.
Gdy przyszła mi nowa paczka z Chin i zobaczyłam te kwiaty pomyśl…

ROZMIAR XXL - jak powiększyć wykrój?

Niestety najczęściej jest tak, że najciekawsze wykroje w burdzie są dostępne w rozmiarach 36 - 44, wówczas jednak nie załamuję rąk tylko biorę się do pracy nad wykrojem. Każdy wykrój można przerobić na wiele sposobów, a operując wśród krojów z burdy czuję się dość bezpiecznie, że wszystko będzie pasować. Przed przystąpieniem do korygowania szablonu warto dobrze się zmierzyć i ocenić proporcje ciała. Ja noszę rozmiar 48, ale nawet jak na taki rozmiar mam duży biust i nie wielkie wcięcie w talii - przy pracy nad nowymi ubraniami muszę brać to pod uwagę. Wybierając krój zwracam uwagę na podkroje pach i szerokość w obszarze brzucha, aby wszystko było jak trzeba. Dziś w moje ręce trafiło nowe wydanie burdy i od razu urzekła mnie bluzka z baskinką, w ramach rozsądku jednak postanowiłam ją przerobić by pasowała do mojej sylwetki. To taki kompromis - będzie bluzka z ciekawym rękawem i cięciem na wysokości biustu, ale ze zmienionym dołem.
Znając swoje wymiary i wiedząc w jakich partiach ciał…