środa, 19 czerwca 2013

spódnica za 6zł w 20 minut na 30-te urodziny

Kolor tkaniny urzekł mnie swoją świeżością, gdy w sklepie okazało się, że kosztuje 3 zł za metr kupiłam całe 10m, resztkę dzianiny wygrzebałam z pracowni, wcześniej powstawały z tego tuniki na sprzedaż. Tkanina na spódnicę jest bardzo mocno lejąca i dość ciężka, za to lekko prześwituje więc wymagała doszycia haleczki. Wykrój najprostszy na Ziemi, odmierzona szerokość pasa z zapasem 10 cm i rozkloszowanie do dołu, oczywiście długość maxi maxi, gdyż na codzień z płaskimi sandałkami,ale od święta z pokaźnymi obcasami.
Święto było wczoraj, niespodziewanie odwiedziny urodzinowe mojej rodziny z tortem na te 30-te, kupa śmiechu i radości z mokrym od upału czołem. Spódnica miała być na wieczór na spacer po bielskich Błoniach, ale dopiero dziś miała swój inauguracyjny spacer. Coś czuję, że będzie to jeden z moich ulubionych ciuchów...















2 komentarze:

  1. bardzo piekna spodnica i ladnie wygladasz :))

    OdpowiedzUsuń
  2. dzięki, polecam brać się za szycie!

    OdpowiedzUsuń