Przejdź do głównej zawartości

moda na wypieki

Dziwne rzeczy się dzieją... kiedyś normą było, że każda szanująca się gospodyni umiała piec, gotować i robić wszelkie zaprawy do słoików, dziś jest to moda.
U mnie nic nie smakuje dwa razy tak samo, bo nie umiem trzymać się kurczowo przepisów, ale jednak intuicja dobrze mi podpowiada. Dziś pierwszy mój przepis, reszta pewnie wyląduje na innym blogu wkrótce.



Ciasto czekoladowe z bananami 

na tortownicę 21cm ( na zdjęciu forma silikonowa tylko jako zabezpieczenie przed wyciekającym sosem)

na spód:
nie cała szklanka kakao ok 200ml
125 g masła
6 jajek
pół szklanki cukru pudru

W rondelku roztopić masło i dodać do niego kakao, wymieszać na jednolita masę, ostudzić.
Ubić 2 całe jajka i 4 żółtka z połową porcji cukru. Ubić pozostałe białka na sztywną masę z dodatkiem szczypty soli oraz reszty cukru. Do ubitych jajek z żółtkami dolewać powoli ostudzone kakao z masłem, gdy całość się połączy wmieszać szpatułką delikatnie pianę z białek. Piec w temperaturze 180 stopni do czasu aż ciasto wyrośnie i zacznie pękać, w trakcie studzenia opada, ale to nic nie szkodzi!

Tak w tym przepisie nie ma mąki!


na wierzch:
500 ml śmietany 30%
serek mascaropne 1 opakowanie
4 łyżki cukru pudru
4 banany

do sosu:
1 tabliczka białej czekolady
4 łyżki brązowego cukru
4 łyżki mleka

Śmietankę ubić na sztywno z cukrem, wmiksować serek mascarpone aż do uzyskania jednolitej masy.
W gorącej kąpieli roztopić czekoladę, połączyć ją z mlekiem oraz brązowym cukrem. Ostudzić.
Na wystygnięte ciasto pokroić banany oraz rozłożyć krem, w kremie za pomocą szpatułki uformować rowki, które sprawią, że sos pozostanie tam gdzie jego miejsce.Całość oblać zimnym sosem z białej czekolady.

Ciasto jest mokre i miękkie, a krem wręcz jedwabisty! Polecam i życzę smacznego!


Komentarze

  1. Gdybym kilku lat nie spedzila z dziecmi w domu, tez nie mialabym pojecia o gotowaniu.
    Takie czasy, ze czlowiek wiecznie zabiegany.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty

liski dla małego liska - szyjemy pościel!

Gucio spojrzał na nową poduszkę w kształcie liska i zapytał: " miau? miau?". Ciężko wytłumaczyć co to lis i pokazać jak on robi...
Lisy są w dizajnie wykorzystywane bardzo często, stały się popularne jakiś czas temu i tak zostało. Mnożą się propozycje obrazków, nadruków na tkaninach, ozdób. Mnie ten liskowy temat też się bardzo podoba, ale ta powtarzalność jaką uzyskuje się przez kupowanie wszystkiego w sklepach i odwzorowywanie fotografii zaaranżowanych pokoi dziecięcych mi nie odpowiada. Nie wyobrażam sobie jak nasz mały mógłby mieszkać w takim sterylnym, ułożonym pokoju gdzie nie ma zabawek tylko wszystko jest ozdobą. Przecież dziecięcy pokój musi żyć!




 Do uszycia pościeli dla synka wykorzystałam pościel  150 cm x 200 cm w trójkąty kupioną w Ikea oraz kawałek bawełny w las i zwierzątka. Kołderka ma rozmiar 120 cm x 90 cm, więc po wycięciu części zostało dużo na coś jeszcze. Bawełna z Ikei jest świetnej jakości i tak pomyślałam, że może być idealna na kolorową podszewkę…

coś nowego ze starego - aplikacje

Sezon na wyszywane ozdoby na ubraniach trwa, kto nie ma zdolności do wyszywania (lub cierpliwości) ani pomocnej maszyny hafciarki może z powodzeniem wykorzystać gotowe aplikacje. Ja mogłabym wyszywać, bo lubię, ale zupełnie nie mam kiedy tego robić, a przy małym dziecku siedzenie z igłą w dłoni też nie jest zbyt możliwe. Przemierzam odmęty aliekspress nocami, znajduję różne różności, między innymi akcesoria do szycia i ozdoby. Jest tego tyle, że ciężko się zdecydować. Mam już jednak swoich faworytów - to aplikacje do prasowania. Dziś krótki opis (szczególnie dla początkujących) jak radzić sobie z ich dopasowaniem do ubrania.




  Dzianinowy żakiet, a raczej bluza o kroju przy ciele przeleżał w szafie już swoje. Kupiłam go przez internet, był tani więc pomyślałam, że zimą przyda się coś na wierzch. Niestety jakoś nie przypadł mi do gustu, ale zostawiłam go z myślą, że może się jeszcze przyda a za 20 zł nie warto go odsyłać.
Gdy przyszła mi nowa paczka z Chin i zobaczyłam te kwiaty pomyśl…

ROZMIAR XXL - jak powiększyć wykrój?

Niestety najczęściej jest tak, że najciekawsze wykroje w burdzie są dostępne w rozmiarach 36 - 44, wówczas jednak nie załamuję rąk tylko biorę się do pracy nad wykrojem. Każdy wykrój można przerobić na wiele sposobów, a operując wśród krojów z burdy czuję się dość bezpiecznie, że wszystko będzie pasować. Przed przystąpieniem do korygowania szablonu warto dobrze się zmierzyć i ocenić proporcje ciała. Ja noszę rozmiar 48, ale nawet jak na taki rozmiar mam duży biust i nie wielkie wcięcie w talii - przy pracy nad nowymi ubraniami muszę brać to pod uwagę. Wybierając krój zwracam uwagę na podkroje pach i szerokość w obszarze brzucha, aby wszystko było jak trzeba. Dziś w moje ręce trafiło nowe wydanie burdy i od razu urzekła mnie bluzka z baskinką, w ramach rozsądku jednak postanowiłam ją przerobić by pasowała do mojej sylwetki. To taki kompromis - będzie bluzka z ciekawym rękawem i cięciem na wysokości biustu, ale ze zmienionym dołem.
Znając swoje wymiary i wiedząc w jakich partiach ciał…