sobota, 12 października 2013

swing dress UNIWERSALNA MAŁA CZARNA

Mimo, że wciąż coś szyję to moja pierwsza "mała czarna". Uszyłam ją z dzianiny punto, skroiłam za pomocą kroju podstawowego z cieciami francuskimi na przodzie, dodałam szerokość już od linii pod biustem i mam własną wersję swingującej kiecki.
Dziś pogoda nas rozpieszcza więc na spacer założyłam tylko jeansową kamizelkę, ale sukienka będzie pasować na wiele okazji i do wielu ciuchów, więc można uznać, że mimo ćwieków na ramionach jest dość uniwersalna.

















3 komentarze:

  1. Sie wzruszylam. Jak mi brakuje polskiej zlotej jesieni! Te kolory, te cieple barwy, kolorowe liscie pod nogami. A mala czarna bardzo udana, choc wole ja w wersji bez bluzy ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dzięki:) specjalnie dla Ciebie dziś kolejna dawka jesieni w kolejnym poście!

      Usuń
  2. A wiesz, że ja też nie mam małej czarnej, ani kupnej ani szytej własnoręcznie! Jakoś pożegnałam się z tym kolorem kilka lat temu i w ogóle mam mało czarnych ubrań, a niedawno musiałam iść na pogrzeb i nie miałam co na siebie włożyć... Chyba czas uszyć sobie jakąś czarną wizytową sukienkę, niech wisi w szafie i się przyda, jak będzie taka potrzeba. *^v^*

    OdpowiedzUsuń